Попередня     Головна     Наступна





Додаток I

МОГИЛЕВСЬКА ХРОНІКА Т. Р. СУРТИ Й Ю. ТРУБНИЦЬКОГО


Опис рукопису



Kroynika А


Ta xięga j[ego] m[os]ci pana Alexa[ndra] Trubnickiego spisana prze[z] Jerzego Trubnickiego, reięta kancelariy mieskiey mohilewskiey, w roku 1747 m[ie]s[ią]ca Julia 30 dnia z rożnych dzieiopiscow, a częscio z swoiey pamięci w potomne czasy na pamięc, co się działo w miescie Mohilewie y po rożnych miastach, jakie jnkursiy, woyny i insze rzeczy. To wszystko niekłamliwie pisano, ale jak sama rzecz była, to przyszłemu wiekowi, do wiadomosci podane roku 1747. \л.2.\

. . .[latopi]scowy. . . [po]czątku ty. . . [Jako] pszczoła z rożnych zbier[aią] kwia[tów]..., [tak] y ia, czytelniku łaskawy, częscią z przerzeczonych. . . albo latopiscow lub po smierci ich pozostałe raptury. . ., też skrypta, zgodne godnych ludzi do wierzenia pisan[e], częsc też y z swoiey pamięci lat od kilkudziesiąt, co m[oże] zdobyc sio, według pamięci moiey y kąceptu, tedy do wiadomosci napisałem. Choczaj też nie politycznym sensem. . . nieuczony latopisiec, a zwłaszcza niektorym zda się iakoby y nie do smaku kącepta moie (proszę nie złorzeczyc) Б, bo to nie do druku podawac. Tylko ż iako zwykli kronikarze kronikami roznemi poswiadczac się, aby to co pisano, z pamięci nie wychodziło, pisali tak y ten moy litopisiec, ktoregom ochotą uwiedziony pisał, może się (kto będzie wdzięczen) В, na przyszłe czasy byc zgodny. A że awtor poważney Kroniki Alexander Gwagninus o naszym sławnym miescie Mohylowie w xięgach opisania ziemi Ruskiey, a mianowicie w woiewodztwie Mscisławskim na karcie 24, ktore do woiewodztwa żadnego nie należy, tylko do powiatu [Orszan]skiego, tak głucho pomienił, w położeniu miedzy [Szkłowem] y Bych[owem]. . . A od zaczęcia miasta samego. . . \л.2об.\ . . . owa. . . y. . . ego. . . cłmo się [wedłu]g nie. . . nosci rozuma moiego opisało. A ty, czytel[niku] łaskawy, proszę czytaiąc nie złorzeczyc, iesli iestes do[bry], to się w cnocie poprawuy, a o to się frasuy, ktory cię w cno[ta]ch przewyszsza, y tak poznasz siebie samego, a kto zna sie[bie] samego, nie posądza drugiego y mnie, dziejopisca niegod[ne]go. Dopisałem tedy tey kroyniki moiej roku 1693 m[ie]s[ią]ca maja dnia 29, według starego kalędarza.

Trofim Romanowicz Surta, ławnik y starosta kupiecki.



А Верхний край листа истлел; над слоеом Kroynika находился еще какой-то текст — видны следы буквы R. Лист 1 об. не заполнеи Б Скобки в рукописи В Скобки в рукописи






Krotkie opisanie dziejow roznych


Roku po narodzeniu Chrystusa pana 430 założenie Kijowa tak opiszemy. Gdy po wniebowstąpieniu panskim apostołowie swięci losem sobie obrawszy strony, ktoremu ktora na przepowiadanie ewangelij swiętey przypadła, za zrządzeniem tedy ducha swiętego sporządzili sobie hasło apostolskie, według opisania Baroniusza Г, który nazywa hasłem apostolskim, to iest 12 artykułow wiary. Jakoż zwykli wodzowie woyskiem. . . aw. . . hasło. . . \л.3.\ . . .między nieprzyiacioły z swemi daleko nierowna sprawą ducha swiętego zrządzeni będąc dla zbawienia naszego, każdy, ha[sło] opowiadając i naukę ewangelij swiętey, koronę wieczney chwały otrzymał. Wracając się tedy do rzeczy mojey. Padł los s[więte]mu apostołowi Andrzejowi Perwozwannemu na wschodnie kraje Rosyskie, które Rusią zowią od rozsiania Afetowego na Europie, o czym będzie niżey. Który to apostoł swięty uyrzawszy Dniepr, wpadający w morze blizko Chersonu, puscił sie łodzią i przypłynowszy po Dniepru do gór wysokich pustych, gdzie teraz Kijow potym założony w lat cztyri, gdzie błogosławiwszy i krzyż swięty postanowił. Góry te ciągiem nic dzieląc się idą aż na kilkaset mil w górę Dniepru, na których i Mohilow. A gdzie iuż nie mogl łodzią iechać w samym wierszchu Dniepra, tam w jezioro wpadszy puscił się ku Wielkiemu Nowogrodu, a ztamtęd do Rzymu. Nie uposledziło też blagosławieństwo s[więte]go apostoła Andrzeja żeglując i góry, gdzie iest Mohilow, o czym będzie nizey. A że Kijow osiadł, jako się wyżey opisałe, które nazwisko ma od kniazia Kija, według Strykowskiego, kronikarza polskiego, który opisuie, iż roku pańskiego 790-go od Cyrilla s[więte]go za darem ducha s[więte]go pisma poczęli się uczyć ięzyka słowiańskiego rossianie albo raczey Ruś.

Roku 1526-go. Za Zygmunta, króla polskiego, a w szesciu leciech będącego syna jego Zygmunta Awgusta, miasto Mohylow założyło się, a zamek z włoscią przed kilkaset lat przed tym był. Po osiadłosci we 4 lata Mohilowa Zygmunt Awgust koronowany na królewstwo, od narodzenia dziesięć lat mający, za żywota oyca swego Zygmunta. Po koronacij syna swego nowokoronowanego Zygmunt I-szy, król polski, w lat 10 odumarł, to iest roku 1540-go Д. \л.3об.\



Г Ha поле: Baroniy. Д Сигизмунд I умер в 1548 г.



Niemasz zadney wiadomosci, zkąt by miał być nazwany Mohilow nazwiskiem. Według zdania by mojego, tak tłumaczyć te nazwisko: Mohyi low, po słowiansku nazwany, tłomaczy się — mocny, duży, potężny low, zaczyni jako tak iest, gdyż niewypowiedziane na siebie miał jnkursij woięne różne, o czym będzie niżey, a za łaską boga wszechmogącego i przenayswiętszey panny Marij, matki bożey, ktorey miasto doznawało i doznaię, pozostaic w swoim walorze.

Nie uposledziło się tedy miasto Mohilow za przyczyną matki bożey od Kijowa (wyiowszy tylko relikwie \240\ swiętych) Е. A za łaską boża może się i to w tym miescie pokazać ciała swiętych, jakoż iest w cerkwi swiętych Bohojawlenij pańskich, ciało nieskazitelne panieńskie od lat 40-tu. Jest tedy to miasto Mohylow obfite w ludzie uczone, pobożne, handlowne i w różne rzemiosła bogate, cerkwiami iest ozdobione, w cerkwiach kosztami i nakładami ukraszono i przy codzięnym nabożęstwie grekoruskim kwitniące, za czym godne tego wierszu używać:


Bohom spasajemy sey hrad Mohilow

Praotec i otec Jafetowych synow


Wywodząc ten wiersz tedy tak tłumaczę. Gdy Noj ЕЕ patryarcha po potopie trzem synom swym, Semu, Chamu i Jafetu młodszemu dał błagosławieństwo i ziemię na trzy częsci rozdzielił, z podziału tedy dostała się Ewropa na Jafeta, na którey osiedli ruś albo Słowianie, i co iest znacznych miast nie mianując wszystkich, ieno jako Kijow, Czernihow i Mohilow; słowianskim językiem tłomaczy się Jafet wytiahajuczy, rosprostraniajuczy i daley rozszerzaiący się, według Synopsysu KijewoPiczerskiego i Strykowskiego. Rozszerza się tedy te miasto Mohilow za łaską bożą i przenayswiętszey matki jego, za protekcią nayjasnieyszego, niezwycię żonego króla \л.4.\ j[ego] m[o]sci Jana III-go, które za poprawą cnot ludzkich może się i daley rozszerzyć, bo jako pisze Strykowskikronikarz, na Ewropie zyiących nazywając Jafetowemi wnukami albo plemię Jafetowo.

Zygmunt Awgust, na tą czas szczęsliwie panujący, widząc, że jako pszczoły lud kupi się do miasta Mohilowa, a żeby sprawiedliwosć i chwała boża szerzyła się, ozdobnie prawem miasto utwierdził i wolnosciami nadał. Panowawszy tedy lat 40 z swiatem się pożegnał roku 1572-go z wielkim żalem korony Polskiey i W[ielkiego] K[sięstwa] Litewskiego. J tak jnterkegnum Ж było aż do Henrika Francuza.

Roku 1574-go. Henrik z Francij był z wielkim i nieoszacowanym kosztem na królewstwo Polskie obrany, który panowawszy tylko miesiący siedym uszedł do Francij, iezeli kto chce wiedzieć dla czego, niech czasu i pracy nie załuie, a przeczyta kronikę, o tym będzie wiedział.

Roku 1576-go. Stefan Batory, xiąze siedmigrodzkie, na krolewstwo Polskie był obrany i koronowany. Po którey koronacij z miasta Mohilewa byli posłani posłowie mieyscy dla nadania i sądzenia się porządkiem prawa maydeburskiego, ktory, jako łaskawy oyciec przyjowszy, prawem utytułował, i otrzymali, o co prosili. Potym, w roku 1577-m, Miasto Mohilow zaczęło się sądzie prawem maydeburskim, którego i teraz używamy. \л.4об.\

Ten że najaśnieyszy król, pan nasz miłosciwy, na wszelkie wolnosci prawo miastu Mohilowu łacinskim jeżykiem З nadał, które i dopiero in archiwo civitatensi conservatur, i za herb miastu wieżę iedną z napisaniem dokoła pismem ruskim: «Pieczat miasta Mohylowskoho» nadawszy uprzywilejował, jako tu widzisz. Kijow na tę czas był w dzierżawie króla Stefana Batorego И.



e Скобки в рукописи ЕЕ B рукописи Noc Ж Так в рукописи З Так в рукописи Ц Ниже часть листа оставлена чистой



Roku 1581-go. Moskwa na Jnflanty idaç natarli do Mohilowa, a na ten czas ieszcze fortecy nie było, oprócz zamkowego ostrogu. Л tę woynę u nas nazywają Piotrowska Moskwa.

Roku 1582-go. Za krola Stefana Batorego rzymianie kalędarz ruski odmienili, jakoby swoy rzymski poprawuiąc.

Roku 1586-go. Krol Stefan Batory umarł, królował lat 10 i miesięcy 7 i dni 12. Po smierci jego w lat cztyri, to iest w roku 1590-m jakiś kozak czyli hultay niewiedzieć zkąd nazwiskiem Matiusza z woyskiem przyszedł do Mohilowa z czynieniem wielkich szkod, iako się to dało widzieć, iednak pan bog miasto uchował. \л.5.\

Roku 1595-go. Znowu na Mohilow jnkursia nastąpiła od Naliwayki. Także niewiadomo z jakich to było przyczyn, czy z hultaystwa czyli z moskiewskiego naciągu, bo na ten czas z Moskwą pokoju nie było. Jakoż starzy ludzie wspominali często Naliwaykę, Mazepę i Łobodę. Nie darmo to przecie z pamięci nie wychodziło łudziom, musiała ta szarancza na nowo zebrane osiadłe miasto, szkody nieznosne i krwi przelannie czynić. A pan bóg im daley cierpiących błagosławił i błagosławi. Ten Naliwayko Mohilow zrabował i cerkwi popalił.

Roku 1605-go. Po tey moskiewskiey Piotrowskiey woynie pokoy był zawarty z Moskwą na lat 14.

Roku 1610-go. Za królowania Zygmunta 3-go a za woytowstwa na tę czas Jarosza Wołowicza, podskarbiego ziemskiego i pisarza W[ielkiego] X[ięstwa] Litew[skie]go, woyta mohilowskiego, były stanęły bunty w Mohilowie. Których buntow pryncypałami byli: Jwan Charkowicz, Mikita Milkowicz, Махіт Talbiszow, Hawriła Jwanowicz, Michał Gzobotarż, Ławor Michayłowicz i Jsay Szczęsny. Którzy to buntownicy z adherętami swemi magistratowi sprzeczni byli, podatkow do miasta i wszelkiego posłuszęstwa do magistratu pełnić nie chcieli, na rady i zeyscia swojch osob na mieysce, osobliwe w swóy osobny dzwonek dzwonić roskazywali, na ratusz i na magistrat nachodzili, gwałtu przed ratuszem wołali, na jzbę sądową naszli, drzwi odbili. Na który to czas i magistrat w wielkłey niebespiecznosci zostawać musiał. Potym za wydaniem osobliwym królewskim listem przez wyznamienionego woyta mohilewskiego pomienione buntownicy sądzeni byli, gdzie po wykonaney \л.5об.\ przysiędze przez stronę powodową pieńć onych buntownikow scięto, ale niemasz wiadomosci, na którym mieyscu. Tylko dało się słyszeć od ludzi starych, którzy powiadali, ze byli scięci na gorze Illinskiey na tym mieyscu, gdzie dopiero krzyż stoi. Niektórzy powiadaią, ze te ludzie scięci byli pospolitymi, ale w dekrecie zadney specyfikacij ani wiadomosci nie znayduie się, jeżeli byli pospolitymi. O czym, iesli chcesz dostateczniey wiedzieć, czytay dekret pod datą roku 1610-go miesiąca jula 23-go dnia w actach maydeburij mohllowskiey wpisany.

Dwuch zaś osob z tych ze buntownikow, jako to Ławora Michayłowicza i Jsaja Szczęsnego, od scieńcia uwolniono, iednak że osądzono, aby w turmie wysiedziawszy dwanascie niedziel byli u pręgierza bici i za miasto wygnani i o mil trzydzieści circum circa nie mieszkał; i nie znaydowali się. Majętność zas wszelka leżąca i ruchoma wysznamienionych buntownikow na skarb j[ego] k[rolewskiej] m[os]ci była funditus pozabierana. Którym to dwom osobom, iezeli exekycia czyniona była dla rocznych okypacij К, zadney w aktach mieyskich mohilowskich nie czyniłem jnwestygacij.



К Так в рукописи



Roku 1611-go. Luba Turcianka, Mikity Miikiewicza żona, Zienowia Charkiewiczowa, Aryna Szewcowa i Sciesza Ławrowa z żonami drugiemi wysznamienionych \241\ buntownikow z dziećmi i z synami swemi, chcąc windykować po scięciu małżonkow i wygnanni za miasto swoich, wydali pozwy po stronę powodową do sądow j[ego] k[rolewskiey] m[os]ci o zabraną substancią i dobra relaciynych. W którey sprawie król j[ego] m[os]c Zygmunt Trzeci Skwapliwy \л.6.\ sąd woytowski zganił i przez dekret sądow relaciynych żonom ich i dzieciom dobra wszystkie powrocić roskazał i wygnańcom w miescie Mohilowie [mieszkac] pozwolił, i onym dobra onych takzo przysądził.

Roku 1611-go. Po koronaci] w lat 24, bo koronowany roku 1587-go, Zygmunt Trzecj Niezwyciężony, król polski, pod wielkim kniazem moskiewskim Iwanem Wasilewiczem Л dostał Smoleńska, ktorego dobywał lat siedym, wyłamał 4 wieży albo raczey baszty i trzy sciany muru, podłożywszy piędziesią М centnerow prochu. A Smoleńsk Н przed wzięciem Zygmuntowym od wielkiego kniazia Iwana Wasilewicza budować zaczęty za lat 14, budowano lat 7. Potym w pokoju mieszkali lat 7. A było wszystkich około Smolenska wież albo baszt 40. Którego zamku Smoleńskiego kniaz Iwan Wasilewicz Tyran zmarł roku 1584-go. Po nim za cara obrano kniazia Szuyskiego, których pokolenie i teraz carstwuią, ale już męskie plemię zwiodło się tych rokow, ieno białogłowskie plemię panuią.



Л Так в рукописи М Так в рукописи Н Далее зачеркнутое слово ten



Roku 1613-go. Król Zygmunt stolicę moskiewską trzymał i monetę z wyobrażeniem osoby swojey na Moskwie robić kazał. O tym czytay prołoh moskiewski miesiąca oktobra 22-go dnia.

Roku 1615-go. J[ego] m[os]c pan Maciey Suchodolski w Mohilewie był lantwoytem.

Roku 1626-go. W poniedziałek na niedzieli wielkonocney przeciwko wtorku pan bóg miasto nawiedził ogniem, ze wszystek ostrog wygorzał z wielką szkodą mieszczan i handlarzow miasta Mohilowa. \л.6об.\

Roku 1630-go. Pan bóg miasto nawiedził morem, ze kilkaset znacznych ludzi pomarło.

Roku 1632-go. Aprila 29 dnia Zygmunt 3-ci Niezwyciężony, król polski, zmarł, zostawiwszy dwoch królewicow, Władysława i Kazimierza. Po smierci Zygmunta Władysława na królewstwo Polskie obrano, który szczęsliwie panując Smoleńskiem władnoł. Chcąc tedy moskiewski car powetować krzywdy, zeby Smolensk odebrać, wyprawił z potęgą hetmana przezwiskiem Szeyna, a to było w roku 1633, który mocno dobywał i iuz był nadwątlił mur, a w tym król Władysław przyciągnoł na odsiecz. Po nim z potęgą wielkę kozacy zaporozcy lądem i wodą przybyli z wodzem swym, któremu przezwisko było Randaręko, który przyszedłszy za pozwoleniem królewskim ostrog Szeynow wzięli, aż się moskwa musiała poddać, którzy oręże poodrzuciwszy o żywot prosili, których wypusciwszy na dziesięć człowieku po nożu i po siekierze dawano. Tylko niemcy, których starzy ludzie nazywali swawolnikami, bo szkody wielkie czynili i gwałcili niewiast, nie pospieszyli się królowi na odsiecz, i byli by karani, gdyby nie poszli na Zaporozze na Kadak. Tegoż roku moskwa Połock wycięła.

Tegoż roku 1633. Władysław IV prawem od stancij żołnierskich miasto Mohilow uwolnił, a to za dodanie z miast dział, prochow, kuł i rózney amunicij, a naywięcey żywnosci pod dobywanie Smolęska.

Tegoż roku 1633-go. M[ie]s[ią]ca junia 2-go d[nia] z predystenacij boskiey a z łaski krola j[ego) m[os]ci Władysława cerkwi mohilowskie przywrocone na błahoczestije, które byli pozamykane i popieczętowane wszystkie, przez lat 30 bez nabożeństwa zostając. \л.7.\ Pan bóg będzie sądził tych za wyięcie chwały jego swiętey. A cerkiew Podniesienia krzyża swiętego, to iest Wozdwiżenie czestnaho kresta, w rok po tym oddano. O tym z pisma i pisania latopiscow nie przyszło wyiąć zadney wiadomosci, co się działo pod czas pozamykania cerkwi swiętych w błahoczestij zostających liudziom prawosławnym. Tylko to od ludzi starożytnych dało się słyszeć, ze była budka pletniowa na wyhonie na trakcie dopiero Wileńskim, gdzie w dzień Zmartwychwstania pańskiego swiaszczęnik błahoczestywy, w nabożnym mieszkaniu będący i zostający, gdy czasu zebrania ludu pobożnego swiętą liturgią odprawował, wtedy unickiey partyi adherentowie czyli żołnierze napadłszy lud rozgromili i czasu samey komunij pomienionego swiaszczęnika od komunij oderwali i związawszy bóg wie gdzie onego zawieźli. Iako ż takowy był słuch, iż był męczony, potym dostał się do pieczor kijowskich. A nazwisko temu swiaszczęnikowi było Zara.

Roku 1633-go. Miesiąca junij 10 dnia pod czas processyi s[wię]tey Tróycy pan bóg po zaszłey radosci, iż cerkwi boże byli przywrocone, smutkiem nawiedził: ludu moc wielka potoneła z promem, jadąc na nabożeństwo do s[wię]tey Tró[y]cy, za Dnieprem stojącey. Powiadali starzy ludzie, ze to po zayzdrosci unijaci prom w nocy poderżnęli. Pan bog to rozsądzi. Tegoż roku Suchodolski Samsonowskiemu lantwoytowstwo mohilowskie zdał. Tegoż roku zamek Mohylowski zgorzał. \л.7об.\

Roku 1636-go. Miesiąca awgusta 1-go dnia po tey woynie duchowney, co przeciwko prawdzie swiętey i dohmatow wiary prawosławney wojowali ci nietoperze, alias unijaci, cerkiew Bracka oswiecona, to jest całe bractwo mieszczan mohilowskich, zapaliwszy ogień w swych sercach pobudką ducha swiętego, miłoscią bożą wzruszeni z ubogich dostatkow swoich tak znaczną strukturę cerkwi s[więte]go Bohojawlenia, albo raczey po rusku Kreszczenja wo Jordani, a w prawym boku zesłanie ducha s[więte]go, na lewym też narodzenia nayswiętszey panny, zaczęwszy zbudowali i poswięcili. Jednak że z dokumętow, cerkwi Brackiey służących, okazuje się, że zbudowania tey cerkwi kolatorami byli Ogińscy, na ten czas w błahoczestyi zostające, ktorzy znacznego do budowannia dodawali kosztu i starania około chwały bożey.

Roku 1648. Miesiąca maja 20 dniapanowawszy szczęsliwie na królewstwie Polskim lat 16 Władysław IV, król polski, żywot na smierć zamienił, a za jego panowania i brama, która nazywa się Oleyną, pewnego roku iest zmurowana. A po smierci Władysława Kazimierza za króla obrano.

Tegoż roku wiatr szkodliwy powstał naprzeciwko monarchi y Rzeczy Pospolitey tak Polskiey, jako i W[ielkiego] X[sięstwa] Litewskiego. Bohdan Chmielnicki, który w wielu bataliach przeciwko polakom rycersko dokazywał, i Ukrainę od poddaństwa polskiego oswobodził. Co się na ten czas działo, do dalszych odsyłam kronikarzow. W rok po tym bitwę miał Chmielnicki z hetmanami polskiemi \л.8.\ Potockim i Kalinowskim, pod Piławą, i pod Zborażem z kozakami pakta są zawarte.

Roku 1654. Moskiewska potęga nastąpiła, którey sile nie mogą miasto Mohilow oprzeć się, musiało się poddać za radą w bogu przewielebnego oyca Joila Trucewieża, \242\ jhumena monastera Kutejęnskiego, którego w roku 1655 car moskiewski Аlехіеу Michayłowicz ze wszystką bracią czerncow i ołtarz z cerkwi Kutieńskiey kosztowny, także zegar zaprowadzili za Moskwę pod Wielki Nowogrod, o mil 30 od Nowogroda, a od stolicy moskiewskiey mil 120, na wyspę na jezioro nazwanym Swiętym. Tamże znacznym kosztem patryarcha moskiewskiego Nikona klasztor z fortecą i miasto nad brzegiem nazwane Wołday ludźmi polskiemi osadził i ufundował.

Tegoż roku miesiąca februarij 6-go dnia moskwa pod Szepielowiczami Radziwiła zbiła. Nim Radziwił przyciągnoł pod Mohilow, tamże pod Nowym Bycliowem natrafił na Zołotoręka, gdzie go dobywał. Potym pod Starym Bychowem Zołotoręke zabito.

Roku 1655-go. Który to trup z pompą prowadzili do Korsunia, gdzie go w cerkwi drewnianey chowano z kosztem wielkim, co na jego by stan nie należało. Z katafalku zagorzała się cerkiew, a gdy się ludzie cisnąć, wrota cerkiewne pozamykali, tylko samę Chmielnickę wywlekli, a lud wszystek w popiół pogorzał bez liczby, a potym kilka salanek podkow pogorzałych nagrzebli. Klęskę takową pan bóg dopuscił, że jak to powiadają, iż przy suchym i surowe gorze.

Roku 1655. Miesiąca februaria 6-go dnia na s[więte]go Mikoła Radziwił z Szepielewicz do Mohilewa się ruszył, a Pokłoński wprzód chciał miasto wziąc, za czym ostrzegłszy się mieszczanie do wału w oblężenie wbiegli, a fortecy takiey ieszcze nie było. Zaraz po nim \л.8об.\ xiąże Radziwił nastąpił, rożne szturmy przez niedziel 12 czynił, jak mogł podkopami dobywał, nawet huzarią pędząc do szturmu czyli się im urągając, czyli też żeby miasto z gruntu wywrocić chciał. A ze za weyrzeniem łaskawym nayswiętszey panny Marij, matki bożey, która gorące modlitwy swoje za miasto i ludzi do majestatu bożego tocząc łzy przenaydroższe, miasto w całosci zachowało, jako iest jawnym na obrazie nayswiętszey panny Marij w cerkwi Brackiey stojącym. A to ziawięnie cudowne było w roku 1655-go dnia 19 marca na s[więtych] Frisanfa i Darij. Ziawił się ten obraz u jedney wdowy staruszki, piekarki, mieszkającey na tę czas na tym mieyscu, gdzie teraz zowiemy kaplicę Jawienie ikony. Była О kaplica drewniana na tym mieyscu, gdzie teraz sad archiiereyski, kto[r]ey i siadu teraz niemasz, a dopiero wystawiono murowany dom na dwa piętry, pod spodem kramy, a na wierszchu pokoje О.



О—О Написано внизу листа c выносным знаком тем же почерком и теми же чернилами



I ten obraz cudowny na tę czas się obiawił, gdy Radziwił, nie mogąc miasta dobyć, podkopy pod miasto podkopał a podsadziwszy kilkadziesiąt beczek prochu chciał wyrwać wał. I gdy iuż wszystkie woysko stało w aparacie, czekając wywrocenia miasta, na tę czas ta białagłowa gorąco przed obrazem nayswiętszey panny modliła się, aby mogła salwowac koniec życia swojego. A gdy widziała, ze łzy u obraza toczą się, na tę czas zapalono prochi pod miastem. Ale modłami nayswiętszey panny ta boża kara od miasta odróciła się, a obrociła się na lud woyskowy, miasto dobywający. I wielki pod czas tego wyrwania gmin ludu pogineło, a miasto z ludźmi w całosci zostało, i Radziwił odstąpił. Zatym Radziwił, usłyszawszy potęgę moskiewską i Korobkę kozaka, którzy szli na odsiecz miastu, bo na tę czas moskwa miasto trzymała, i na triumf w miescie z dział bić poczęto. Ztrwożył sobie xiąże Radziwił nie wiedząc zkąd by mieli wiadomosć. \л.9.\

Tegoż roku Radziwił kazawszy wszystkie przedmiescia funditu wypalić, to łest dnia 2-go maja cofnął się do uciekannia i wiele ludzi rózney kądycij za sobą w różne kraje błąkających się zaprowadził i wszystkie przedmiescia spustoszył, złupił i zróynował.

Nim przyszedł Radziwił do Mohylewa, Pokłoński, zebrawszy hultaystwo zkąd mógł, uprzątnowszy sobie fantazią, zęby się zbogacić z łupow, umyslił żydow jakoby do Litwy wyprowadzić, kazał wszystkim żydom w drogę gotować się, którzy z skarbami swemi wybierając się, gdzie mogli czerwone złote chowali, w chleby zapiekali, niewiasty i dziewki w kosy zaplatali. I tak wyprowadziwszy za Pieczersk wszystkich żydow poscinać kazał i w mogiły (których i teraz kopcy są) П pozasypali, i wiele u nich bogactw w różnych splędorach poznachodzili. Siła też na ten czas zydowstwa pozostałego, którzy z Pokłońskim nie szli do Litwy, pookszciło się, z których i dziesiątey częsci nie umarło w chrzesciaństwie, znowu potym żydami pozostawali. Twierdzą, że ten Pokłoński był popowicz z Czernihowa. Żydzi zas mohilowscy i dopiero odprawując rokowiny po żydach wyciętych, chodzą za Pieczers[k] na kopce onych płakać. \л.9об.\

Roku 1655. Po ustąpieniu Radziwiła zaraz car moskiewski Аlехіеу Michayłowicz do Mohilowa przyciągnoł z wielką potęgą, który tylko dzień ieden bywszy pod Wilno poszedł, Wilna wziowszy, pod Rygę podstąpił. Ryzanie jakoby podkop pod namiot podwiedli, gdzie car stał, którego ostrzeżono, i tak z pod Rygi ustąpił. A tak Ryga Moskwie dała się we znaki, że byli obiegli głowami i tyłem, aż gdy moskwa strugi ciągnęła, nauczyła się przymawiać: «Bratcy osudari, smatrytia garitti ta blad Ryga, prawa su ieje czort wydumał». A gdy płynęli strugami z armatą i z zapasami, nie tak spiewali do Rygi płynąc: «Prawa su bog jetu Rygu wydumał, pogriebay, pogriebay da za guszczu, sucharki w gaławach, kwasok u nagach», czego i teraz wspomnieć nie lubią. A po tym w rok brama Szkłowska zaczęta murować. Powróciwszy tedy car j[ego] m[os]c z pod Rygi do Mohilewa, stał dwa tygodnie w Mohilowie Р. \л.10.\

Roku 1657. Dzwonica bracka, którey fundamęt był wywiedziony przed tym, a w oblężenie dla bronienia się był rozebrany, zaczęto murować.

Roku 1659. Przyciągnęli do Mohilewa trzech woiewod moskiewskich, z których ieden Dołhoruki. Ten kazał w Mohilowie sady wyciąć, dla jakiey przyczyny, niemasz wiadomosci. Drugi Łabanowski, trzeci Siemion Daniłowicz Zmiejow. Lkąd ci trzey z potęgą woyskową podstąpili pod Bychow, stali niedziel trzydziescie, a potym przez zdradę i namową Ilinicz, Rączkowscy i Szulc miasto zdali na swiętą męczęniczkę Barbarę. Za wzięciem miasta Bychowa wszystek lud w miescie w pień iest wycięty С. \л.10об.\



П Скобки в рукописи Р Ниже частъ листа оставлена чистой С Ниже тем же почерком приписано: Tu ia włożyłem moią ręką kilka arkuszow, ze stare niektore bardzo potleli Далее приписано карандашом: Мих. Алексаидр. Трубницкий, внук летописателя Григория Трубницкого



Tegoż roku. Pod Brzesciem kniaz Siemion Urysow . z potęgą moskiewską wielce był na woysko polskie wzsiadł, którego prosili na kilka dni terminu, ktory nie dał, mowiąc: «Nam w Brestiu zahawlat». Jako ż i zahowieli, gdy na placu polegli co do jednego. \л.19.\ \243\

Roku 1660 Т. Hetmani. Czarnecki, wojewoda ruski, i Sapieha, h[etman] l[itewski], pod Lechowiczami Chowanskiego na Połonce doszczętu zniesli. Ktorey porażki żałuiąc pod Lechowiczami żarliwy woin, mowię, Zmiejow, kazał malarzowi expedy[cią] tę wymalować Marianu włochu, ktory mieszkał w Mohylowie na ten czas domem swym, gdzie Tyczynina kamienica pobudowana, a dopiero zostaię w dzierżawie x[ię]zy jezuytow mohylowskich. Wymalował tedy po moskiewsku, mowiąc styczki husarią pancerne, kozackie, raytarskie, węgierskie, dragonskie y inne iak należy, tak ubiorem, iako y dzielnoscią z rysztunkiem chorągwie litewskie y koronne, moskiewskie, ta[koż] konnych raytarow y sałdatowy. Tylko się zdało Zmiejowi, nie kształtną iako ubior maią moskwa, y siadaią do potrzeby y mowi do malarza: «Marian, taki su u tiebia pramya, chutnyie lachawskije głaza (to iest oczy) Ф, naszych su chużey papisał, a swaich łachow łuczszy, a gdyby był sam w tey potrzebie, doznał by w samey rzeczy» Х.

Tegoż roku. Broma Mohylowa, ktorą zowiemy Krolewską, zmurowana, dokączona y nakryta Ц.

Ztąd Chowanski uchodząc był zniesiony, łeszcze poczowszy od Drucka aż do Czerey, a przydzie carska hramata, chcąc wiedziec o potrzebie, ktorego zas Kmicic, Czernawski y Lisowski pod Kuszlikami zniesli.

Czarnecki wtedy z Sapiehą tegoż roku m[ie]s[ią]ca junia 18 dnia w Piotrowkę pod Mohylow przyciągnowszy. Czarnecki stał okopem w Buyniczach na gorze, a Sapieha za Łupołowem za gurą, potym uczynili most na Dnieprze na panskim rogu \л.19об.\ y horodek okopali dla bronienia mostu. Potym moskwa z miasta y ochocze mies[zcza]nie posz[li] horodek rozryc y most rozrzucie, ktorych woysko Sa[pieżynskie] iachawszy od góry Myszakowey, przyparszy ku brzegu dniem w pień poscinali i potopili Ч. A potym przedmiescia wszytkie y cerkwi popalili kosztownie brusowane Zasnienie nayswiętszey panny Maryey y Pokrow nowozbudowane y jnne, tylko Podniesienie krzyża swiętego zostało całe, choc kilka razy zapalano to broniono. Tegoż roku Dołhoruki miał potrzebę na Basi rzeczce z Czarneckim y Sapiehą Ш, gdzie też był y Oskirka, tam zniesiono Dołhorukiego.

Roku 1660. Gorzewskiego-Korwina w Mohylowie zabito Щ nagle Щ, za ktorego piąciu panow na smierc haniebną skazano. Jmion ich nie kładnę dla pozostałych dziatek. Roku 1661. W Kopysiu pan Skarbek, gubernator, roskazał p[anu] Bachanowiczowi, porucznikowi, mohylowcow, ktorzy po handlach tam byli, pod lod, pobiwszy, potopie człowieka dwunastu.



Т Верхушки истлевших листов переписаны Михаилом Трубницким на отдельных листках и вклеены в рукопись. Текст ряда листов передан по этим вкладкам У На поле: Chowanskiego zniesiono Ф Скобки в рукописи Х На пеле: Smiechu godna Ц Ha поле: Broma Szkłowska Ч Ha поле: Moskwa pobita Ш На поле: Bitwa na Basi Щ—Щ Написано над строкой



Roku 1661. M[iesą]ca februarij 1-go dnia na s[więteg]o Tryfona presidium moskiewskie mieszczanie mohylowscy w Mohylowie wycięli. Y trzech woie[wo]dow, Siemiona Sawicza Harczakowa, Matwieja Andrejewicza Połujechtowa y Siemiona Jwanowicza Czekina, hołowu streleckoho, wziowszy ktorych do krola Jana Kazimierza przez posłanych z miasta p[anow] Piotra Kazanowicza woyta, Bazylego Leoszkiewicza, Jozeffa Porę, burmistrzow, odwieziono y oddano. Za ktorą tak znaczną odwagę y przysługę, ku całey Rzeczy Pospolitey pieczęc wielką na krwawym polu, to iest trzy wieży w bromie otwartey, z dobytym mieczem rycerz uzbrojony, a nawierzchu \л.20.\ w srzedniey bromie pogonią litewska z napisem dokoła językiem łacinskim: Sigillum civitatis Mohilowiensis, iako tu [widz]isz. Tego wycięcia prasidium mos[kiews]kiego za poradą na ten [czas] głownych mieszczan był wodzem Pora, burmistrz, z pomocnikami swemi na to odważnemi. Iednake scisła [na] ten czas była rada miedzy mieszczanmi, ze kozdy gospodarz w nocy swemu na gospodzie stoiącemu sałdatowi wyszrubował skałkę od flinty. Y gdy iuż termin y godzina przychodziła, Pora, burmistrz, miał pod suknią skryty pałasz katowski, a gdy obaczył, jż moskale gwałtem biorą p[iro]gi u piekarek miesk[ich], przeżegnawszy się poczoł moskwę rąbac, a tym czasem [na] gwałt we dzwon bracki uderzono, stanoł tumult, rozruch, boy, woyna. Y poczęli byli moskwa brac gurę, ale niejakis mieszczanin odbił turmę, gdzie więźniow polakow wielka y znaczna była kupa. Ci więźniowie wiele dodali pomocy, bo w kilku godzin zbito moskwę y poobdzierano. Y tak nagich częsc znaczną pogrzebiono tu, gdzie krzyż stoi na gurze Samusiowey, a częsc podle szpitala Pokrowskiego, gdzie łuza, a jnnych, gdzie możno było, pogrzebioną. Ale mieszczan w tym boju mało zabito, tylko niektorych raniono. Herb za te usługi taki miastu iest nadany ЭЮ. \л.20об.\

Tegoż roku. W lecie z Bychowa moskwa uczyniła podia[zdy] za Wstrusznią. Z miasta tedy placowa straż, ktorych na ten [czas] było kilkaset, y mieszczanie ochoczy z lekkomyslnosci pos[zli na] nich. A moskwa, uczyniwszy zasadzkę, wszytkich w pien [po]siekli Я, chyba ktorzy oręże poodrzucali, tedy żywcem pob[rano do] Bychowa. A kupcy, ktore po handlach do Smolęska zajachali, tedy wszytkich pokowawszy, towary onych poodbierali. A było wszytkich piędziesąt człowieka, siedzieli tedy w więzieniu dwie lecie. Y chciał onych woiewoda Repnin powieszac. Aż za weyzrzeniem bozkim y nayswiętszey panny Maryey j[ego] m[os]c p[an] Suryn, pułkownik j[ego] k[rolewskiey] m[os]ci, poszedszy czatą pod Branskiem trafił na wesele (chocz nie proszony) А kniazia Meszczerskiego z drugiemi znacznemi ludźmi, tam na weselu goduiącemi, a zaprosiwszy do siebie na przenosiny, choc się im nie chciało za granicą, u siebie onych trzymał y onych u siebie ile mogąc trapił. Widząc tedy utrapienie ciężkie, musieli tych pobranych więźniow krewni rekuperuiąc swoich kupie u pana pułkownika, znaczną dawszy summę y na odmianę naszych kupcow, w Smolęsku pokowanych.

Znow Chowanski z Pacem, ktory ieszcze na ten czas reymętarzem był, pod Witebskiem na Wobali miał potrzebę tak potężną, że aż doszczętu Chowanskiego zniesiono Б.



ЭЮ Внизу листа, набросок герба Могилееа Я На поле:

Placowych posieczono А Скобки в рукописи Б На поле: Pod Witebskiem Chowanski zbito



Y gdyby pod most sam Chowanski się nie schował, był by wzięty. Ktory potym, gdy od cara przyszła hramota o uwiadomieniu, iaki był boy, tedy tak kazał poddiaczemu: «Piszy, su rowny był boy z panem Pacem, diabła rowny, kiedy się pod most skrył». Potym temu ż Pacu, gdy iuż był hetmanem, trafiło się, że [mos]kala szpiega złapano, ktorego kazał był obwiesie. Posłał \л.21.\ żołnierza pytaiąc, iakby chciał umrzeć. Powiedział: \244\ «Prawa su, ni na szto achota nie bieriot». Y tak dla smiechu u[wolnił go od smierci].

Roku 1664. M[ie]s[ią]ca februarij 24, na pierwszym tydniu w [post] wielki pan bog nawiedził miasto ogniem. Zaczęło się [go]rzec od domu Sawy Cichenkina, gdzie teraz kamienica za ważnicą. Kramy wszytkie, a domow mało co zgorzało.

Tegoż roku. Jan Kazimierz krol z-za puszczy przyszedł В miesiąca marca 20-ię. Potym przy bytnosci iego miesiąca aprila 6 dnia pan bog znowu miasto ogniem [na]wiedził Г od domu niedaleko ratusza, gdzie na ten czas Hawryło Przeksta żył, gdzie teraz Wasilewskich kamienica (ktora roku 1740 iest rozebrana y na murowanie koscioła karmelitanskiego oddana) Д. Zgorzał na ten czas ratusz, kramy, cerkiew y dzwonnica, że nawet y dzwony porostopneli. Gorzało aż po klasztor panięski, w ktorym była studnia kosztowna, od tych czas zginęła. Widząc tedy krol, że przy byciu iego miastu się zle powodzi, wyiechał tedy z miasta m[ie]s[ią]ca aprila osmego dnia.

Roku 1665. W zimie znowu pan bog miasto nawiedził ogniem Е. Przy katedrze s[więteg]o Spasa budynki znaczne kosztowne, wysokie pogorzeli, domow też częsc zgorzała, a cerkiew s[więteg]o Spasa (ktora była budowana z drzewa, wożonego z boru Hwozdowki, gdzie dopiero ludzie mieszkaią) Ж dziwnie za pomocą bożą ludzi ratowali, sniegiem rzucaiąc.

Tegoż roku. Kniaz Jakow Kudeniekowicz Czerkaski \л.21об.\ z Prazorowskim y z Boratynskim oble[gły Kopys y Szkłow] З. A Michał Pac, woiewoda wilęski, hetman W(ielkiego] X[ięstwa] Litewskiego, z woyskiem stał obozem pode Szkłowem, gdzie moskwa, potajemnie przeprawiwszy Dniepr, nastąpili z potęgą wielką m[ie]s[ią]ca junia 15-ię. Co widząc hetman do Mohylowa ustąpił, a kniaz Jakow w tropy ze wszystką potęgą pod Mohylow, gdzie stali za dalnim wałem woyska moskiewskie, a hetman także za wałem z husaryą y ze wszystkim woyskiem. Zieżdzali się cały dzień. A z dział moskwa potężnie bili aż pod same miasto, gdzie z muru Szkłowskiey bromy lud patrzał w pole. Wtedy nie mało nastraszyli patrzących, bo ieszcze nie nakryta była. Widząc pod miastem tak gęstą strzelbę nazajutrz kazali mieskim puszkarzom działa narychtowac burzące. Y gdy przed południem w obozie pod namiotem kniaz Jakow Kudenekowicz z drugiemi iadł objad, puszkarz mieski, narychtowawszy armatę na samy namiot, z rądelu bozkowego alias wywodu rogowego (bo woysko stało na polu Wilęskim) И dawszy ognia, kniazia Jakowa Kudenekowa Czerkaskiego z armaty zabił К. Co widząc moskwa tey że nocy, ztrwożywszy sobą a ciało zabitego wziowszy, poszli nawciek. Gdyby na ten czas hetman wsiad na nich, wszytkich by doszczętu potarł. Y tak hetman obozem w wale dalnim za Dębrowną z woyskiem stał niedziel 14. Przy bytnosci na ten czas hetmanskiey domniczami zabrakowano Л, a Kazimierza krola szelągi nastali.



В Ha поле: Krol zza puszczy przyszedł Г Ha поле: Pożar Д Скобки в рукописи e Ha поле: Znow pożar Ж Скобки e рукописи З Край листа оборван, и no подклеенному тексте восстановлен другим почерком И Скобки в рукописи К На поле: Jakowa Kudenekowa zabito Л Ha поле: Domnicze М Ha поле: Pakta Н Край листа оборван, и текст не сохранился



Roku 1665. Polacy pakta z Moskwą zawarli М za Н. . . we wsi, nazwaney Androsowie, na lat 13. Nie mianuię z oboch stron jch m[o]sciow panow komissarzow dla krotkosci czasu, \л.22.\ [zostawuiąc] obszernieyszym latopiscom.

Roku 1666. Jego m[o]sc pan Lubomirski na krola Jana Kazimierza woiował z tych iakoby przyczyn. Krolowa jey mosc Kazimierzowa miała brata, ktorego u rożnych senatorow [ziednali, iż] mieli obrac za krola brata iey, a krol Kazimierz, mąż jey, miał ustąpic krolewstwa, iakoż y ustąpił, o czym będzie niżey. Podpisali tedy panowie na to, czego j[ego] m[os]c pan Lubomirski nie pozwalał. Krolowa [naszukała takiego] fortelu, aby [Lubomirski] podpisał się, daiąc mu po sobie przyiacielstwo, że «ia za brata swego corkę twoią wezmę, y tak będą krolowac w Polszcze». Lubomirski do tego się przychylaiąc podpisał. Potym, obietnicy oney upominaiąc, tak długo do skutku przywiesc nie mogł. Widzi, że z tego nie będzie nic, użył fortelu na fortel. Gdy krol Kazimierz do Cieplic iachał, on upatrzywszy czas z podufałemi pany przyiachał na pałac y mowi, że «miłosciwa krolowa, niemasz tu ieszcze wszytkich». Ona wziowszy awtętyk pokaże onemu, ktory czytaiąc mowi: «Kiedy to ma przysc do skutku obiecana pryiazn?» Aż powie krolowa: «Iak swiat swiatem, nie będzie Lubomirski krolowey swatem». On widząc takowe ludibrium poszarpał awtętyk. Y tak iakoby z tych przyczyn była ta woyna, czego ia nie wiem, ieżeli prawda abo nie.

Roku 1667. M[ie]s[ią]ca jula 20 dnia, na s[więty] Heliasz pan bog znowu nawiedził miasto ogniem О. Pogorzeli kromy y domow częsc. Tegoż czasu przybył jego m[o]sc ociec Josif Nielubowicz Tukalski, metropolita kijowski, do Mohylowa. Zimował w Mohylowie, a potym wodą odiechał do Kijowa. Był tylko z kwadrans w Kijowie w Brackim monasterzu y to nieznacznie y odiechał prętko nie wiem dla czego do Czyhyryna, gdzie mieszkał \л.22об.\ z Doroszękiem П, y tam umarł. A Doroszęko, co rebellizowałP przeciwko krola, zwąchawszy coś nie do smaku, do cara moskiewskiego Alexieja przedał się. Żył pod carami moskiewskiemi w pokoju, ale a nie wolno było nigdzie wyiechac za granicę. Pomieniony metropolłt Tukalski trzy roki siedział w Malborku na wieży w zamku, a to z tey przyczyny, że był poradą kozakom dla wybicia się od polakow. A gdy się uwolnił z Malborku y iachał do Mohylowa, czasu bytnosci iego w Wilniu w monasterze prawosławnym prowadzono ciało s[więteg]o Jozeffata z Rzymu z cąsekracij, y chciano y w cerkwi prawosławney s[więtego] Ducha, aby dzwoniono. Tedy ten metropolit wiedząc, że głowny był nieprzyiaciel na błahoczestije, nie kazał dzwonie. Z ktorey racij cheiano go wziąc znow w detęcye, ale przestrzeżony ztamtąd z Wilnie kryiomko wyiechał do Mohylowa.

Roku 1668. Jan Kazimierz krol, nie wiedziec dla czego koronę złożywszy, z krolewstwa Polskiego ustąpił С do klasztoru, iakoż był y na krolewstwo wzięty z klasztora po Władysławie, bracie swoim, ktory zostawszy krolem polskim żonę bratnią za siebie wzioł, za czym nie barzdo dobrze się powodziło Polszcze y Litwie. Pan bog to wie. A po nim kapturem w woiewodztwach y powiatach sądzono Т, co było barzo ciężko z tych sądow miastom y miasteczkom, iako też y ludziom rożnym, ktore na ten czas sprawy mieli nim się na elekcyą krola zgodzili.



О Ha поле: Pożar П Ha поле: Doroszęko Р Kpaй листа оборван, u no подклеенному текст восстановлен другим почерком С Ha поле: Krol ustąpił krolewstwa Т Ha поле: Kaptur \245\



Roku 1668. Cerkiew Wniebowstąpienia panskiego abo Pokrow najswiętszey panny Marij zaczęto murowac, a bokowe sklepienie dokączone potym w roku 1687 y daley.

Roku 1669 У. Dzwon bracki wielki, ktory słynoł Rebrowiczowski, odlano. Tegoż roku cerkiew s[więteg]o Mikołaja Cudotworca murowac zeczęto Ф. Tegoż roku s[więtego] Jana Bohosłowa bractwo się spisało, to iest młodsze bractwo. Tegoż ro\л.23.\ku materyę gotowano, a 1670 roku cerkiew Zasnię[nia naysw]iętszey panny Mariey murowac zaczęto.

[Ro]ku 1670. Michała Korybuta Wiszniewieckiego. . . Х za krola obrano ЦЧ, m[ie]s[ią]ca septembra dnia 19 koronowano. Zaraz z turkiem woyna powstała. [Tegoż] roku Michał Pac, hetman wielki W[ielkiego] X[ięstwa] L[itewskiego], nad turkiem zwycięzstwo otrzymał pod Chocimem. Po tym y Kamieniec Podolski utracili. Pan bog to będzie sądził, iako się turczynowi dostał. Tegoż roku drzewo y ptastwo, ludzi y bydło marzło, a potym drożyna na zboże nastała. Nie długo panowawszy Michał krol z swiatem się pożegnał Ш, po nim znowu kapturem po woiewodztwach y powiatach sądzono, aż się elekcya na krola zgodziła.

Tychże wyszwyrażonych rokow w panstwie Tureckim okazał się był nieiakis fałszerz, ktory siebie mienił byc mesyaszem, zydowin, na jmie Sapsay Gierszonowicz Щ, ktory kuglarstwem swym alias czarami niemal po wszystkim swiecie był słyszec. Że gdy podeydzie pod miasto a omamienie swoie pusci, w trąby każe zatrąbic z ludem żydowskim, tedy z strachu kilkanascie miast się poddało. A żydzi ci smierdziuchowie tak byli uwierzyli, że z żonami, z dziecmi poscili, po sniegu taczaiąc się, w rzekach w zimie kąpaiąc mortifikowali. Potym z przeyzrzenia bozkiego a za modłami patryarchi konstantynopolskiego w Konstantynopolu w cerkwi przy bytnosci cesarza tureckiego, gdy był skowany y prowadzon, tamże iego omamienie ustało. Y tak go ce[sarz] kazał z skury obłupiwszy żywego y obiesic na haku. \л.23об.\ Y tak psota ustała, a cztyry lata omamiał, bo iesz[cze po]czoł był słyszec w roku 1667. Tegoż czasu, nie wiedziec, jeżeli tegoż diabła Sap[saya] Ы . . . tureckie gasła, nastąpili takie strachi. Tak w Koronie P[olskiey] y w W[ielkim] X[ięstwie] Lit[ewski]m, y po rożnych krajach y miastach, y w Mohylowie [nie] wiedziec kto pisma pisano czerwoną kretą po kosciołach y [cer]kwiach tak wysoko, że na kilka sążniow wzwysz, w skrzy[nia]ch za zamkami, co żaden tego pisma przeczytac nie mogł. Także ow[dzie] strzyżono ludziom, ktorzy się chełpili, yż strachu tego sie nie bały. Tedy brody, a niewiastom wstydliwe członki strzygli. Roku 1674. Prezętowano w Wilnie chłopca, maiącego złoty ząb ЭЮ, ktory ludziom pokazywano za pieniądze, czego doswiadczaiąc jego m[o]sc xiądz Kotowicz; biskup wilęski, kazał złotnikowi probowac na kamien z czerwonym złotym. A ten chłopiec urodził się był we wsi niedaleko Wilna. Potym z widzenia iedney niewiastyczarownicy chłopiec y matka pomarli.



У Вторая цифра 6 исправлена на 9 u на поле 1669 Ф На поле: Dzwon cerkiew Pokrowa Х Край листа оборван, и текст не сохранился ЦЧ На поле: Krol Wiszniewiecki Ш Ha поле: Krol zmarł Щ Ha поле: Sapsay żyd Ы Кpaй листа оборван, и текст не сохранился; в Краткой далее czyli też ЭЮ Ha поле: Zlity ząb



Roku 1676. Miesiąca junia Jana III-[g]o, krola polskiego, nam szczęsliwego w panowaniu iego koronowano Я, ktory, day boże, długoletnie szczęsliwie panuiąc żył. Avditum. Za morzem niemiec, ze strzelał w niebo, we psa się obrocił.

Roku 1676. Byli patryarchowie, Pajsij alexandryski, Makarij antyochyiski na stolicy moskiewskłey u cara jego m[os]ci Alexieja Michayłowicza, ktorzy za zgodą patryarchi moskiewskiego Josifa odmienili w xięgach cerkiewnych modlitwę «Hospodi Isuse Chryste» (syne boży wyrzucili) А. Od ktorego czasu rożni nie przymuiąc, smiercią pokonali. W ten czas kniahynię Urusową, niewiastę iuż starą, w Borowsku spalono, ktora iak na \л.24об.\ [wese]le szla za modlitwę tę. [Za mo]dlitwę tąż monaster Solowecky przez szturm Б. . . wycięto. [Te]goż czasu Аlехіеу Michayłowicz, car moskiewski, umarł В. Y tak od tych czas herezya powstała, ktorych [nazy]waią philipowcami, y Г tak tych heretykow po rożnych krajach namnożyło się Г. . . Tegoż roku Ryga potężnie wygorzała, kupcom mohylowskłm mało co szkodziło. Roku 1678. Miasto Starodub same y wał z drzewa dębowego zgorzał.

Roku 1679. Junia 24, na s[więty] Jan, miasto kabak odebrało od zyda Leyby Zuszmanowicza Д. Tegoż roku m[ie]s[ią]ca septembra Е 9 dnia poczęli ratusz murowac Ж, gdzie iamy wielkie, poznachodzili bydlęcich kosci kopaiąc fundamentt. Tegoż roku upadek wielki był na rogate bydło.

Roku 1681. Na Boże Narodzenie rzymskie pokazała się kometa z gwiazdy straszliwie wielka З, ze wszystkiemu swiatu była widoma, i trwała przez kilka tydniow. W rok po tym boiarow co naycelnieyszych na Moskwie rozsiekano na kopije, z pałacow rzucano bez liczby, nie mianuię osob tych dla krotkosci czasu.

Tegoż roku. Przed dziesiątą piatnicą pioruny straszliwe panowali; w Komarowiczach pod Krzyczewom bydła rogatego sztuk 113 zabiło, na cos my sami patrzali. Tegoż roku w Malatyczach jezioro leszczow wybiło każdego z prawego boku. Co wszytko, iak bydło, tak ryby, \л.24об.\ w ziemię pozakopywano dla smrodu.

Roku 1682. Michał Pac, woiewoda wilęski, het[man] W[ielkiego] X[ięstwa] Lit[ewskieg]o, wodz y sprawca w woiennych dzielnos[ciach doskonały] z [swia]tem się pożegnał И, ktorego, day boże, swiatłosc wieku [sta] swieciła. Dał się ten to wodz we znaki rożnym naro[dom], tak niemieckim, turczynowi, tatarom, y moskal go nie p[rze]pomni К za kilkaset lat. Tegoż czasu urodzaje byli obfite, że miarka żyta, garcy 10 w sobie maiąca, była po g[rosz]ę 13 y 14.

Tegoż roku. Na małym [kawałku]. . .Л jezuyci za promocyą xiedzą Zdanowicza, na ten czas plebana mohylowskiego, zasiedli w Mohylowie, a potym czas od czasu rosposcieraiąc się za naszych wiekow niemal częsc czwartą w М wale М mieskich gruntow przez rożne sposoby Н nabyli y murem dokoła obniesli się.



Я Ha поле: Koronacya krola


А Скобки в рукописи Край листа оборван, и текст не сохранился В На поле: Alexłj zmarł Г—Г Текст замазан, и часть его не читается Д На поле: Kabak odebrany e B рукописи 7 bra Ж Ha поле: Ratusz З Ha поле: Straszliwa kometa И Ha поле: Pac zmarł К Край листа обореан, и текст не сохранился; на листке, приложенном на л. 24 об., zapomni Л Далее частъ листа замазана М—М Написано над строкой Н Написано по другому слову, и далее одно слово зачёркнуто \246\



Tegoż roku. Turczyn wywrocił z gruntu podkopem miasto Czyhyryn О, stolicę ukraynską, pod Moskwą będące, pod rzekę Tyasmin podkopawszy się.

Roku 1683. Od Mohylowa za mile, we wsi Kotuszy p[ana] Korkowskiego urodziło się monstrum П białogłowskiey płci o dwuch głowach w iednym ciele, ktore prezętowane u fary w Mohylowie nieżywe, ktore gdzies niewiadomo zagrzebli.

Tegoż roku 1683-[g]o. M[ie]s[ią]ca awgusta 10 dnia w jarmarku Swinskim pogorzało kupcow moc niewypowiedziana Р z rożnych narodow, tak greckich, ruskich, moskiewskich y jnnych, ktorych trudno y wyliczyc. Tam znaczna ludziom w handlach stanęła szkoda, że niemało y ludzi pogorzało moskiewskich.

Roku 1684. W septembrze wiktorya nad turkem pod Wiedniem przez polakow z znacznym tryumfem otrzymana С.

Tegoż roku [octobra] Т 1-ię na s[więty] Pokrow w jarmarku Ostrowięskim kupcow rożnych przez pożar przyszło do szkody, a niektorzy y do znacznego ubozstwa. \л.25.\

Tegoż roku 1684-[g]o. Komissarze, co iezdzili na Moskwę o wieczny pokoy traktuiąc, nazad powrocili Ф: j[ego] m[os]c p[an] Grzymałtowski, woiewoda poznanski, j[ego] m[osc] p[an] Oginski, kanclerz W[ielkiego] X[ięstwa] Lit[ewskiego], j[ego] m[osc] p[an] Gębicki, starosta uski Х, j[ego] m[osc] p[an] Przyięmski, st[aros]ta kaliski. A na Moskwę iechali w roku 1683-m. Tegoż . roku moskiewscy komissarze iachali do Polski: bojaryn Czadajow, drugi Szeremetijew, a trzeci Wołkow.

Tegoż roku. W Mohylowie na Szkłowskiey ulicy za wałem żydowka na imie Szeyna, corka Wulfowa, arędarza czasnickiego, żona Azika Gabryelowicza, urodziła nieczłowieczey postaci na podobięstwo niedźwiadka kosmatego, z pazurami.

[Tego mon]strum żywe tam do diabła zakopano. Roku 1685. We wsi Bardziłach nazwany Biełohołowiec także, Bardziłowskich towarzysz husarski, brata stryiecznego Zacharyasza Bordziłowskiego najachawszy zamordował, a potym do Dniepra w Lubuży utopił. Potym Bordziłowscy, zebrawszy się w nocy ku switaniu, dom iego słomą obwlekli y zapalili, a sami z zadylowania z ptaszynami ustrzelali samego y Zaleskiego, ktory tam goscił. Y tak trup ten w ogien wrzucili, a czeladź pouciekała, a trup utupionego iest znaleziony w Mohylowie.

Roku 1686. W Mohylowie, w miescie samym moc wielka była rysiow Ц, że ich z kilkanascie zabito na przedmiesciu, nawet y w samym srzednim wale kilka zabito, a to boday nie dla sniego[w] zbyt wielkich (bo tey zimy sniegi zbytnie y mrozy gwałtowne panowały) Ч, że nie mogli myszkowac, czyli też z iakiey ynney przyczyny. Tegoż roku oycowie nominaci Tryzna y Wołczanski zmarli Ш. Tegoż roku podczas wiosny powodź wielka zbyt była. Tegoż roku klepacze, ta diabełska fałszywa moneta nastała Щ, ktora siła ludziom w handlach zaszkodziła, nie mało też y na zdrowiu dla braku.



О Ha поле: Czyhyryn stracony П Ha поле: Dziw Р Ha поле: W Swinsku pożar С Ha поле: Weden Т B рукописи 8 bra У Ha поле: W Ostrowniu pożar Ф Ha поле: Komissarze Х Так в рукописи Ц Ha поле: Rysie Ч Скобки в рукописи Ш Ha поле: Smierc Tryzny Щ Ha поле: Klepacze



Roku 1688. Wypisanie z awizij dla pamięci przepisałem kopią. W państwie Neapolitanskim nigdy niesłychane \л.25об.\ y straszne trzęsienie Ы ziemie było w wigilią swiąteczne Э. . ., kiedy w samym Neapolim, miescie zacnym, zruynowało co naysławnieysze koscioły y blizko tysiąca pałacow. . ., domow y kamienic ordynowanych. Dla ktorego tak straszliwego trzęsienia, trwaiącego kilka pozdrowienia panny Marij, ziemia się otwierała y zapadała na rożnych mieyscach, gory y skały się rozstę powały rożnie, czyniąc opłakanie y utrapienie. . . w ludziach y szkody nieoszacowane. Jnter alias: koscioł oycow jezuytow y z kopułą upadł, trzech zabiwszy oycow[y przez] tysiąc ludzi. A nie tylko w Neapolim tak wielkie szkody poczyniło, lecz y po ynszych mieyscoch panstwa tego abowiem ludzie. Miasto Bonevento nazwane cale się zapadło, okrom iednego klasztora, gdzie cudownym sposobem bozkim kardynał Grawani, biskup tego mieysca, salwował się, trocha poraniony. Rachuią, ze w tym miescie na osm tysięcy osob zginęło. Iednak w samym Neapolim nie mogli ieszcze wiedziec liczby zabitych, ponieważ iak wiele naydowane miedzy ruynami. Rozszyrzywszy się potym dalej takowe trzęsienie ziemie po krolewstwie Neapolitanskim z gruntu zniosło cztery ziemi xiązęcia Metalonskiego, okrom szkody, ktora się stała w miescie Kapny y po inszych mieyscach. Owo zgoła historye. Od tysiąca lat nie piszą o tak straszliwym trzęsieniu ziemie. Y rozumieli wszyscy, ze to iuż sądny dzien nastąpił. Dostało się też tego trzęsienia ziemi y Rzymskiey, lecz tam lekkie było y z małą szkodą. Większą przed się w Ferarze, kiedy temi czasy deżdze, wiatry y zimno, niezwyczayne y w samym Rzymie panowały ustawicznie, co z strachem wielkim było.

Tegoż roku 1688-[g]o. Miesiąca maja y junia w Bychowie czarownikow kilka pod dziesięc spalono, a ynrie pouciekali na Ukraynę. Jmion ich nie wspominam dla pozostałych \л.26.\ potomkow. Tego roku [septem]bra Ю 1-ię . wieża się obaliła ratuszna Я, na 40 łokci zmurowana iuż była wyżey, niż sama ratusz. Z tego gruzu cekawz zmurowany, a wieża de nowo iest zmurowana. Tegoż roku 1688. Według postanowionych pakt z krolem, panem naszym miłosciwym, carowie jch mosc na Krym wyprawili hetmana woysk moskiewskich Wasilia Wasilewicza Galicyna, plemiennika carskich wieliczestw, z Jwanem Popowiczem, hetmanem na ten czas bywszym siewierskim, gdzie zaszedszy za Sumar rzekę, fortecę na ten czas wystawioną nad tąż rzeką, nazwaną Bohorodiczyn horod, porozumieli iakowąs zdradę z Popowicza, wziowszy go okowali y z synami y nazad wrocili. Popowicza też na Siebier w zyskę А zesłano, a synowi iego Hrehoremu kazano głowę uciąc, Jakowa, mnieyszego, tesc p[an] Szwaykowski, rekuperował. Po tym widząc życzliwosc Mazepy za zgodą obrali hetmanem kozacy Б, o ktorym niżey będzie pisano.



Ы Написано дважды Э Чернила выцвели, и часть текста не читается Ю B рукописи 7 bra Я На поле: Wieża


А тап в рукописи; д. б. w zsyłkę Б Ha поле: Mazepa



Doswiadczaiąc tedy carowie moskiewscy życzliwosci nowoobranego hetmana, wyprawili znowu na drugi rok tego ż Galicyna z Mazepą hetmanem, ktorzy porządnie ydąc od wiekow na niesłychaną woynę, żeby kto na Krym doszedł, y kroyniki o tym nie swiadczą. Ktorzy przyszedszy do Przekopu na pole, nazwane Bykowy wysep aboli Mołoczne pola, z potęgą stali woyski, gdzie z przekopskich wałow obaczywszy ci poganie na siebie takową ciężkosc nigdy niesłychana, niewiasty y dziewki sami \247\ siebie zabyali, topili, wieszali АГ. A han z murzami, z bielami z abłuady w radę wszedszy, y tak przez rozmowę wytrąbioną podarkami, złotem beczki pozasypawszy, tych liczmanow, łakomego wodza Galiczyna oszukali. Dowiedziawszy się tedy carowie, że łakomstwem się uwiodł Galicyn, liczmany mosiężne, czerwonemi złotemi pozasypane beczki pobrał, kazali go skowawszy na tez gody, gdzie y Popowicza, ieszcze sto razy gorzcy zasłac Д. \л.26об.\

Roku 1688. W Warszawie na seymie walnym pokazał się bluznierca przeciwko panu bogu, fale iego swiętey, atheysta, przezwiskiem Łyszczynski, podsędek brzeski, ktorego lubo rewokował osądzono spalic, y spalono Е. Bluznierstwa iego trudno było y słuchac, ktore opuszczam pisac dla zgorzenia. Tegoż roku w maju dzwon cerkwi s[więteg]o Mikołaja odlany.

Roku 1690. Z bożego dopuszczenia na Ukraynie, za Dnieprem y na Siewierzu, tak też na Polesiu y koło Słucka, na Czarney Rusi, szarancza od wieku mało słychana taka moc wielka była, że na co napadła, czy na zboże iakie, czyli na trawę, wszytko ziadała, że nie było czego żąc a ni kosie. Około Mohylowa y w miescie nie szkodziła nic. Jednak że w miescie samym złapałem iedną tak wielką, iak palec mały u ręki, głowa iak orzech laskowy, podługowata, oczy iak gorczyczne ziarno, zęby białe iak jgły koniec 4, skrydeł 4, nog 6, przednie mnieysze, srzednie większe, a zadnie grubsze iak u wrobla y dłuższe. Więc żeby pan bog nie przepuscił dzdzow, przez kilkanascie niedziel siła by y u nas zaszkodziła, aże z mokroty wszytka wyginęła, co ieszcze było y przeszłego roku to tam, to samowidziec.

Tegoż roku Jana swiętego Soczawskiego relikwije krol j[ego] m[os]c przeniosł z Soczawy do Stryiu, gdzie y teraz zostaią, a potym do Żołkwi Ж.

Tegoż roku. Pan bog nawiedził ogniem miasto Szkłow, niemal wszystek zamek y z wieżą wielką, fara y kramy pogorzeli3. Po tym m[ie]s[ią]ca awgusta 15-ię pałamarz Daniel zapomniał swiecy zgasic w cerkwi, od ktorey cerkiew szkłowska kosztowna zgorzała ze wszystkim nakładem, xięgi, apparata, dzwony — żadniusiękiego nie zostało. Y tak ten zdrayca uciekł, bo byłby sam spalony. Roku 1692. Krol jego m[o]sc, pan nasz miło[sciwy], z potęgą woysk koronnych y litewskich na turka y ordę chodzili И, gdzie przeszli ziemię Wołoską y miasta Soczawę, Jassy y w zamku nazwanym Niemiec prezydium zostawiwszy, szukając nieprzyjacioł daley się puscili. \л.27.\ A w tym ieszcze w niespodziane czasy znagła snieg strasznie wielki napadł, a tak od głodu bez karmiey konie ym poodpadły, y sami też dosc głodu się nacierpiawszy. Nie mało ludzi na ten czas zginęło. Poporzuciwszy karawany, namioty y inne nieodżałowane skarby, z wielką nędzą nazad się wrocili, gdzie y towarzystwo pieszo przychodzili.



ВГ Ha поле: Strach Д Ha поле: Zsyłkę e Ha поле: Ateystę spalono Ж Ha поле: s. Jana З Ha поле: Szkłow zgorzał И Ha поле: Wyprawa na turka



Godną rzecz do wiadomosci tu napisałem. Pod stolicą moskiewską w miasteczku iednym niewiasta będąc brzemienna, gdy czas przyszedł porodzenia, ciężko się męczyła przez kilka dni, a gdy iuż nie miała nadziei byc żywey, kazała kapłana przyprowadzic, aby na smierc dysponował, tamże spowiednikowi odkażała sto rubli, ieżeli by umarła. Y tak z wielkiego bolu tego ż dnia obumarła, ktorą nie trzymaiąc w domu wyniesli z truną do cerkwi. Aż z łaski bożey y przenayswięt[szey] p[anny] Maryey w nocy rozrodziła się. A gdy pałamarz do iutrzni przyszedł dzwonie, alic słyszy stękaiącą niewiastę y dziecię kwilące, y tak prętkim skokiem dał znac popowi, że są żywi z łaski bożey. Ktorey wiesci niezbędny ten pop, niewdzięczen będąc a łakomstwem uwodząc się, wpadszy do cerkwie drzewem, ktorym drzwi cerkiewne zawalaią alias zawałem, oną zabił dla legacij, ktorego tam że złapawszy do stolicy odwieziono, a potym poswięcenie zdjowszy spalono żywcem.

Roku 1692. Krol francuzki, maiąc fakcye z turkiem, hetmana krola angielskie[g]o y holandrow iakoby pieniędzmi przekupił, iednak funditus zniesiony К, a to za przestroga krola angielskiego. Gdy ż zwiedli bitwę holanderskie y angielskie okręty, iakoby iuż faworem uwiedzeni od francuza, a Л potym Л, wywiesiwszy chorągwie krwawego koloru, uderzyli na francuza y zniesli okrętow 35. Potym \л.27об.\ y na lądzie wiktoryą otrzymali, rożne colligaci na francuza. Za ktorą to woyną była С soli beczka talerow po pięc y więcey, że nie było przeyscia na morzu.

W tymże roku w krolewstwie Polskim pokazali się miedzy monarchami polskim y moskiewskim zwodnicy, zmysliwszy pieczęci carskie. Pisywali do krola j[ego] m[os]ci listy w rożnych okazyach, pobudzaiąc monarchow do niezgody. Alic ta chymera poszlakowana w habicie iakoby zakonniczym na jmie Salomona, w Polszcze, u ktorego pieczęci naleziono y skowanego do Mohylowa przyprowadzono, ktory w zamku długo siedział, Potym do carow ich mosciow oddano, ktorego męczono na Moskwie, aż się przyznał, potym go haniebną smiercią stracono. Za ktorego to zdraycę okazyą pan Demoracki wielkie męki niewinnie poniosł, ktorego krol j[ego] m[os]c rekuperował z Moskwy y jako pan miłosierdny nagrodził, iak należało onemu.

Tych tez czasow y przed tym kilkanascie lat za pozwoleniem krola j[ego] m[os]ci był strażnikiem od granic tatarskich za Kijowem Siemion Paley М, maiąc Fastow pusty, osadził ludźmi y fortecę ustroił, ktory tatarom nie dziesięc razy dał się we znaki, że go diabłom orda nazywała. Krotkosci czasu folguiąc opuszczam.

Roku 1694-[g]o. M[ie]s[ią]ca awgusta 11-ię według starego kale darzą podług tego abrysu spadł grad tak wielki w miasteczku Krępak nazwanym, do stolice Spiskiey należący, ktory w ludziach, w domach, zbożach y jnnych rzeczach szkod znacznie nieopowiedzianych naczynił, domy przez stole poprzebijał. Y niesłychanych dziwow na swiecie po rożnych nacyach stanęło, o czym będzie ieszcze \л.28.\ niżey napisano Н. A że rysowane znaki z drukowanych awizy napisane są, cos widział.

W miescie Mohylowe tegoż roku 1694-[g]o m[ie]s[ią]ca awgusta 11-ię według ruskiego kalędarza w dzien sobotni z południa o godzinie wtorey z pułnocney strony niespodzianie nastąpiła taka straszliwa tęcza, ciemna, siarczysta, iak noc, ktora nepełniła strachem tak w miescie, iako y okoliczne miasta, miasteczki y wsi widzianym y słyszanym grzmotem, gradem, że pierwiey iak orzech rogaty dziwnym widzeniem padał. Szturm też tak wielki był na powietrzu w okolicznosci, co wiemy, stodoły panskie, wieskie domy z gruntu powywracało, zboże mieyscami z gruntu wybiło О.



К Ha поле: Francuza zniesiono Л—Л Написано дважды М Ha поле: Palejowe zwycięzstwo Н Ниже треть листа оставлена чистой О На поле: Strach



Tegoż czasu iadące kupce \248\ z Rygi toż powiadali, a mianowicie od Rygi 4 mile książęcia kurlandskiego zamek murowany obaliło. Tegoż czasu od rożnych zacnych ludzi stanu szlacheckiego y kupieckiego było pewnie słyszec, że posła xiążęcia pruskiego iadącego w drodze karoc z konmi y samych tak dalece zaniosło wichrem, ze z strachu nie wiedział w ktorą stronę jachac. \л.28об.\

Roku 1695. Jch m[o]sci carowie moskiewscy Joan y Piotr Alexiejewiczowie według wiary y zachowania sprawiedliwey przysięgi swey, krolowi panu y Rzeczy Pospolitey oboyga narodom wykonaney, a zwłaszcza będących pod bisurmanem greko-russow, częscą też ku miastu będąc wzruszeni miłoscią chrzescianską, wyprawili niewypowiedzianym kosztem woiennym wodą y lądem potęgę ludzi wielką kilkakroc sto tysięcy pod Ozow. Tamże kołancze dwie potężne broniących przeyscia na morze Donem, gdzie było kilka łancuchow przez Don zamknionych złamali y przeyscie nie iakoby trudne uczynili. Ustawicznie dniem y nocą szturmem dobywaiąc wielką potęgę ludzi stracili znacznie, strachem miasto napełnili. Iednak ze okop tak potężny uczyniwszy, presidium w nim zostawiwszy, na zimę wrocili się do Moskwy z wielkim nakładem kosztu y ludzi.

Tegoż roku. Yz ordynansu w ziemię Tatarską wyprawięi drugą nie mnieyszą potęgę z Szeremetem moskwę y kozackie woyska, do ziemi Tatarskiey, gdzie wszedszy zamek potężnie murowany Kazikermen z gruntu wywrocili П, za Zaporozem stoiący nad Dnieprem, drugi Dywan, trzeci Osław y ieszcze, ktorych przepomniałem nazwiskiem, także y Starogrod. Tamże wziowszy miasta, zdobycz niewypowiedziana, turkow, tatarow oboiey płci y z dziecmi wyprowadzili y prezydyum w niektorych małych zameczkach zostawiwszy nazad się wrocili, Iakie tam expedycye były, pewnieyszym latopiscom y wiedzącym zostawuię.

Kopija listu carskiego z Ozowa do nayswiętsze[g]o patryarchy moskiewskiego, pisany jula 13 dnia Р.



П На поле: Wyprawa do tatar Р Ha поле: List



Nayswiętszemu kir Adryanu, z bożey łaski arcybiskupowi \л.29.\ moskiewskiemu y wszytkiey Rusi y wszystkich stron patryarchu, od naywyszego boga w duchu swiętym głębokiego pokoju y twardego starania około cerkwie Chrystusowey wschodniey, zdrowia y długiego pożycia wespoł y dusznego zbawienia od pana boga w troycy swiętey pochwałowanego z serca dostąpic zyczemy. Jak przed tym pisana nasza wiadomosc waszey przenayswiętosci, o całosci zdrowia naszego y o naszych pracach dostatnie oznaymiono, a teraz oznaymuie łaską naywyszego boga chwalącego y za modłami matki przenayswiętszey bożey, panny Maryey, y modłami wszystkich swiętych, woiennych naszych prac rodosnie pociechi otrzymalismy takowym sposobem. Gdy po roskazaniu naszego przemysłu serca, sprzyiaiącymi pracami boiarzyna większego pułku, woiewody Alexego Siemionowicza Szeyna, Wielkiey Rusi y Małey Rusi w obłęzeniu będące około zamku Ozowa, ziemiany wał do nieprzyiacielskiego rowa miasto zawalili y z-za tego wału przekop zarzucali y zrownowali. Tym też wałem do nieprzyiacielskiego wału przyszli y wały ziednoczyli tak blizko, że mozno było z onemi krom oręża samemi rękoma pasowac się, bo iuż ziemia za ich wały rzucaniem zasypała. A teraznieyszego miesiąca jula 14-ię, w piątek kozackie siewierskie woyska nasze, według w tych pracach zostaiące, przy ktorych nieodstępnie zostawał mąż w dobrzeczynnych pracach doswiadczony, hetman namiesny Jakub Lizohub, pospołu z drugim woysk tych otomanem Frołem Miniewym y z donskimi kozakami, uprzedzili nieprzyiaciela podkopac y na onego mężnie wzeysc y z nieprzyiacielmi potykali się nazbyt dosyc, roskatem zawładnęli, a doczekawszy się nocy z tego roskatu cztery armaty zamknęli. A 18 dnia w subotę w południu nieprzyiaciele siedzące w Ozowie, widząc woysk naszych mocnie stawaiących y o przemysł z serca staraiących się, a swie \л.29об.\ konieczne , zginienie, poczęli czapki rzucac, chorągwie skłoniwszy, wysłali dwoch człowiekow od siebie nayznacznieyszych ludzi y prosili, żeby ich darowano żywotem y żeby z żonami y dziecmi ich puszczono, a na znak dla lepszey wiary y dotrzymania prawdy zostawili dwoch człowiekow — amanitow. Oddali też niemca Jakuba, ktory przedał się był z woysk naszych y uciekł do nich do Ozowa y bisurmanem stał przeszłego roku. Tedy, to est w dzien niedzielny w godzinę wtora na dzien, ozowskie mieszczanie y prezydyum boiarowi naszemu y naywiększęmu połku, woiewodzie Alexiemu Siemionowiczu Szejnu zamek z chorągwiami, z armatą y cekawz z armatą y prochami y ze wszystkim, co w nim było, do statkow oddali, zaczym tak sarnim, żonom z dziecmi dana wolnosc, y sprowadzono wniz rzeką Donem do rzeczki Hoblani na 18 budarach. 20 tego ż dnia, wziowszy wiadomosc, ktore wyszli te, co w Ozowie siedzieli, konne woyska odwiedli wszytkich do okrętow tureckich, ktore stali przeciwko naszych na morzu okrętow. Y te ych okręty odstąpili daleko na morze, a hordy jch y nahayscy wszytkie uciekły. Chwała bogu, stworzycielowi naszemu, czyniąc dziwne rzeczy według swiętey woli, za ktore iego swięte y niewymowne miłosierdzie, krwią chrzescianską w pociesznych łzach z modłami pana boga chwalili. W tym wiadomosc y waszego przenayswiętszego w duchu swiętym oyca naszego y bogomodlcę prosim o takie niewymowne bozkie miłosierdzie solennie, y w cerkwi modły chwalebne odprawowali y za nasze panowanie y wszystkiego woyska boga prosilil. Datt w zawoiewanym naszym zamku Ozowie roku od stworzenia swiata 7204 jula 20-ię, od narodzenia 1696 jula 30, po rusku. Przełożył z moskiewskiego na polskie Trofim Surta, ł[awnik] m[ieyski].

Roku 1695. Woda strasznie wielka była wiosną С, ktora \л.30.\ szkody poczyniła y ludzi niemało z domow powyganiało, ogrody, zamioty y tyny poznosiło. Potym tegoż roku m[ie]s[ią]ca jula 4 dnia w sobotę po bożym ciele w wieczor snieg wielki spadł, ktory przez kilka dni leżał w Mohylowie. A za Berezyną, za Niomnem y daley tam trzy razy ieszcze gorzey było. Y całe lato zimne z mrozem zbożu zaszkodziło, zkąt zaraz drogosc powstała, dgyż naiazdy byli z tamtych krajow dla kupienia żyta. A potym zimney drogi y gorzey ludzie głodu nacierpiawszy się to w ruskie kraje na kilkanascie tysięcy z żonami, z dziecmi pozachodziły, z czego drożyna gorsza powstała, że miarka żyta garcy piętnascie przebijała się po złotych pułpięta y daley, około s[więteg]o Jana w 96 roku, ale tego nie wiele było. Pszenica była po talaru bitym, jęczmien po f. 3, owies po f. 2. Ale około Słucka, Minska y na pograniczu litewskim tam we trzy razy gorza drogosc była, że dziatek swych rzucali na drogach, drudzy za ławkę zasadziwszy do sciany, odchodziły.

Tegoż roku 1695-[g]o tatarowie przekradszy się kilkadziesiąt tysięcy napadli pode Lwow Т, gdzie mężnie \249\ opieraiąc się j[ego] m[os]c p[an] starosta łucki, podskarbi nadworny j[ego] m[osc] pan Męczynski siłę wielką tatarow na placu położył, a po tym tak ciężko nastąpili, że turczyn samego goniąc mało dzidą nie przebił.



С Ha поле: Wody Т Ha поле: Tatarowie pode Lwowem



Y gdyby turczyn krzczony, niejakis Bohdan dzidą szabli nie odbił, było by po nim, iednak że oponczą, ktorą miał na sobie, zerwano, aż się sponki zerwali, y uszedł.

Roku 1696. M[ie]s[ią]ca januarij, według ruskiego kalędarza 30 dnia У, w dzien s[więtych] trech swiatyteley na stolicy moskiewskiey car jego m[o]sc Joan Alexiejewicz z swiatem się pożegnał y pochowany. Piotr też Alexiejewicz, car moskiewski, pogrzeb bratu swemu przystoyny odprawiwszy, snowu pod Ozow wyprawuiąc się z potęgą wielką, uczynił obwołanie na ochotnika. Alic z boiarskich dworow, ktorych za kilka dni 40 tysięcy junakow zakobalonych stanęło w spisku iak ieden Ф. Ktoremu to woysku fuzyi francuzkish z-za morza przyprowadzonych, woięnym sposobem sporządzonych wyprawił za naywyszego hetmana y wodza \л.30об.\ Szeynowa pod Ozow Alexieja Siemionowicza, a w ziemię Krymską za starszego wodza, w dzielnosciach rycerskich umłeiętnego Szeremeta, y woyska kozackie bez hetmana Mazepy, ktory był na nogi upadł, nakaznego Jakuba Lizohuba. Sam też car jego m[os]c swą osobą na maslney niedzieli wyprawił się pod Ozow Х. Tam że okopawszy się wałem od ordy rozney, codzienno y Ц po kilka razy napadaiącey, Ozowa dobywali. Ku samemu zamku ze. . .Ч stron gurę ziemianą rowno z wały wysypali y ziednoczyli, morzem zas gdzie mogli swemi moskiewskiemi statkami zastąpili, z działmi, gdzie nie mogli miec odsieczy dac tureckie okręty, mocno się bronili. Potym miesiąca jula ię 17 poranku poczęli, sobie rzuciwszy losy, Аlехі Siemionowicz Szeyn, nakazny hetman Lizohub, czernihowski otoman, donski Frol Miniewicz z woyski dobyli Ozowu, co będzie niżey pisano. Tu by trzeba list wpisac carski, do patryarchi pisany, ale przez omyłkę wyżey napisany iest.

Tegoż roku miesiąca februarij na Strytenije hospodnie albo li postoiałki Ш przezywaiomego syn Harasim Pozniakową, raycową, wykradł srebra kilkadziesąt grzywien, ktorego za licem sądzono na tartury, y był za miasto wypędzony katem. Potym znowu złapawszy miano obwiesie, ale z turmy uciekł, czy za pofolgowaniem, bog wie.

Tego też czasu y ci zdraycy, smierdziuchowie żydzi Щ z Wysokiego, z Raszny, z Brzescia y Dołhynowa, pryncypał samy Azik z Wysokiego, ktory uciekł przed wielką nocą żydowską z-pod wieży ratuszney, popoiwszy straż y sam onych w więzieniu zamknoł.



У Ha поле: Smierc cara Jana Ф Ha поле: Swoboda na Moskwę Х Ha поле: Ozow wzięto Ц Tan в рукониси Ч Текст поврежден Ш На поле: Zlodzieie postoiałki Щ Ha поле: Zydzi Ы Текст поврежден



A to staraniem Natana Gonorza żyda, sławnego złodzieja, ktorego gdyby iego niecnoty wypisac, ku wierzeniu by ludziom niepodobna. Do rzeczy wracam się. P[ana] Małachyasza Kazkiewicza burmistrza mohylowskiego, wykradli, bo szpichr murowany z tyłu nocą ciemną czasu grzmotu przeswidrowawszy mur na pułtora łokcia, summę znaczną \л.31.\ we złocie, srebrze, splędorach y w gotowey summie z skrzyn po[wy]kradałibr. Po tey ich tedy zbrodni w kilka dni w Mohylowie złapano z licem Zelmana y z zięciem iego, poważnych nidgy iakoby niespodzianych złodziejow. Sądząc potym w [za]mku przed panem Zamoyskim y wskazano na tartury, [g]zie З nic się nie znali. Potym aż w niedziel kilka Zelman zdechł, y drugi żyd także potym zdechł, a trzeci wygoił się. Potym tego ż ż[yda] Azika złapano, koscioł wykradli, gdzie znali. Powieszawszy potym spalili w Grodnie ich kilku.

Roku tegoż cesarz turecki w Konstantynopolu patryarchę na jmie Kalennika dał sciąc Ю, daiąc te przyczynę, iakoby z iego jnstynktu car jego mosc Ozow wzioł, ktory iako męczennik niewinnie ucierpiał.

Tegoż roku 1696. Ciż smierdziuchowie żydzi mohylowscy Я przed peysachem swym Azik Gabryelowicz, ktorego żona monstrum niegdys urodziła, co iest wyzey opisano, namowił szmuchlerkę Alonę, ktorą iakoby dla targu zaprowadził do domu swego y tam zamordowawszy piersi obłupili, nożami kilka mieyscy głęboko pokłoto, pod koscioł farski w pustym domku, iakoby nie od nich zamordowaną, podrzucili, ktorą prezętowano po urzędach y w Orszy, a potym ta sprawa cicho zostawała za staraniem pana woyta. Kto wie, pan bog to będzie y sędziow sądzie.

Znowu w lat kilka po spaleniu Łyszczynskiego drugi odezwał się А, ieszcze gorszy bluznierca-atheysta, iakis Przeborowski, ktorego także spalono.

Tegoż roku cesarz chrzescianski znaczną wiktoryą otrzymał nad turkiem, gdzie y krolewstwo Moreyskie odebrał. Tegoż roku pan bog poszczęscił cesarzowi, że y francuza na morzu kilkanascie okrętow zbił, ynnych pobrał, ynnych potopiono, a to fortelem woiennym, o czym folguiąc krotkosci czasu ynnym zostawuię. \л.31об.\

Roku 1696. M[ie]s[ią]ca junia 17 według rzymskiego kalędarza, po swiętym duchu w tydzien Б, na s[więtą] Troycę z południa, a ruskiego kalędarza siodmego dnia swiatło korony Polskiey y W[ielkiego] X[ięstwa] Lit[ewskieg]o krol pan nasz miłosciwy Jan III w niedzielu po południu z swiatem się pożegnał z wielkim żalem miast krolewskich, a mianowicie nas, mohylowianow, ktory nami [ia]ko ociec łaskawy nad ynne miasta panował od koronacij lat dwadziescie, a wszytkich lat В. . . Był to pan rostropny, baczny, trzeźwy, czerstwy, nabożny, na narod wszelakiego stanu miłosciwy, tylko wysokie stany nie byli z onego kątęci, że wakansow darmo nie dawał. Sprawował panstwo iak w pokoju, tak też w boju, a mianowicie gdy pod Wedniem turczyna tak wielce niesłychaną potęgę podeptał lata 1684. A ynne iego cnoty, dawszy sobie pokoy, wiadomszym zostawuię latopiscom. Tegoż roku dzwonnica Pokrowska zaczęta murowac, a skączona roku 1698 Г. W niedziel tedy szesc po smierci monarchi po woiewodztwach y powiatach sędziow obierano kapturowych Д. W Orszanskim też powiecie obrano szesnastu, ktory imion panow sędziow nie kładę, dla krotkosci czasu.



Э Край листа поврежден, и начальная буква не сохранилась Ю На поле: Patryarche scięto Я Ha поле: Zamordowanie niewiasty


А Ha поле: Przeborowski Б Ha поле: Jana krola smierc В Текст поврежден, и несколько букв не сохранилось Г На поле: Dzwonnica Д На поле: Kaptur



Po smierci krola jego m[o]sci od j[ego] m[osci] p[ana] podskarbiego wielkiego W[ielkiego] X[ięstwa] Lit[ewskieg]o Sapiehi zamek Mohyllo[w] z ekonomiią zaiachano. Potym od j[ego] m[osci] p[ana] hetmana, woiewody wilęskiego, Sapiehi pan Zamoyski, ekonom j[ego] m[osci] pana hetmana W[ielkiego] X[ięstwa] Lit[ewskieg]o, ekonomią zaiachał y urząd od siebie zastawił. Trzymali \250\ tedy zamek y ekonomią z pułlora roka, a potym po obraniu krola, хіęсіа saxonskiego, za wolą krola jego mosci jch m[os]c panowie Pociejowie y jch m[os]ci panowie Wołowiczowie dzierżawcow onych wypędzili y ekonomią zajechali. O ktorym to obieraniu będzie niżey.

Roku 1696. W Połocku pogorzeli kramy z zapalenia żydowskiego Е, gdzie kupcow znacznych do ubozstwa przyszło. Także szarancza tego roku na zbożach szkodę czyniła. \л.32.\ Tegoż roku w Dębrownie kramy pogorzeli y niemało domow zgorzało.

Roku 1698. Na elekcyey Ж w Krakowie Fryderyka Awgusta, xiążęcia y elekta xiężstwa Saxonskiego, za krola [obr]ano. Lubo był na przeszkodzie xiąże de Conti z Baraba[now] З, kroty był rzucił wielkie skarby miedzy senatory y inne stany, z czego była И. . . niesnaska tak w Koronie, iako y w Litwie po [woiewodztwach y] powiatach miedzy [sena]torami y pospolstwem, [spiski] poczynili się na jch m[os]ciow panow Sapiehow К, ktorym maiętnosci plądruiąc y iako nieprzyiaciele się obchodząc, tylko ogniem a mieczem nie czynili. Iednak że niemało chocz potaiemnym sposobem tak stanu rycerskiego, iako y szlachty, oprocz pospolitego narodu, pogineło. Potym ta szarancza, ktora się była zbuntowała na jch m[os]ciow panow Sapiehow, iak to powiadaią zdawna, rozgniewał się burmistr gdanski na krol polski, tak y oni rospierzchneli się gdzie kto mogł. Iednak że w Bychowie mocnie prezydyum było Sapieżynskie. W ktorym to zawodzie iednego czasu od Bychowa, niedaleko Sienna Л, miedzy Budziszczem, rotmistr chorągwi wołoskiey z oficerem, wielce wdzelnym w sprawach woiennych, ktory wyszedł był z Bychowa z piechotą y iazdą, czynili miedzy sobą mężnie wołoszy. Było tylko szescdziesiąt koni, a spiskowych trzy chorągwie. Wygrali, y samego Ganckofa, na koniu ładącego, scioł Murzenko, ktory kilkaset krokow siedząc na koniu biegł. Potym Murzęko także zginoł prętko. Wracam się do roku 1697-[g]o М.

Roku 1697. W post wielki przed Wielkonocą car j[ego] m[os]c Piotr A]exiejewicz bojarow co naygłownieyszych wysłał za morze Н \л.32об.\ po rożnych xięzstwach y nacyach dla nauki woienn[ey] dzielnosci y przeyzrzenia się polityki y obyczajow cudzo[ziem]skich. Jmion ich nie kładę dla krotkosci czasu. Y sam też za niemi poszedł na Rygę, gdzie się bawił kilka dni, a potym był u хіęсіа kurfista niedziel kilka, rekreacyą się bawiąc, nie mało spędował na milon xięciu y daley О. . .



Е Ha поле: W Połocku pożar Ж H a поле: Elekcya З Лист поврежден, и конец слова не сохранился; на листке, вставленном Трубницким, — Burbonow И Текст поврежден, и несколько слов не сохранилось К На поле: Sp[iski] na Sapiehow Л Ha поле: Utarczka pod Siennym М Цифра 6 переделана из 7 Ц Ha поле: Car j[ego] m[os]c za morzę О Текст поврежден, и несколько слов не сохранилось



Ztąd potym do cesarza j[ego] m[os]ci [chrzescijanskiego przez rożne [xię]stwa aż do Rzymu. [Y tam niemało się] bawiąc po rożnych nacyach obyczajow y [porządkow nie]mieckich, prawnych y woyskowych, przypatrował się. Tamże peregrynuiąc po rożnych xięzstwach y krolewstwach, nie upatruiąc po wszelkie dni z mięsem iadał, poki aż powrocił na Moskwę y prawo po wszystkiey swoiey monarchyey maydeburskie ustawił, o czym będzie niżey. Wracaiąc się tedy z Niemieckich krajow, był u krula j[ego] m[o]sci Awgusta, bawiąc się radą y rekreacyą, szedł na Szkłow, y słup na granicy za Kadzinom na pamiątkę zmurowac kazał П.

Tegoż roku 1697-[g]o. M[ie]s[ią]ca marca 6-ię tenże car j[ego] m[os]c bojarow co naygłownieyszych Р Alexieja Sakownina, dumnego, y Jana Cyklera, stolnika, Teodora Puszkina, ktory był woiewodą smolęskim, Jana Cyklera zięcia z strzelcow Wąska Filipowa y Fiedka Rozyna, ci to, co chcieli cara j[ego] m[os]ci zgubie, ktorą zdradę, z strzelcow y wysznamicnionych bojar pochodzącą, setnik starszy Jlaryon Jeliezaryew tę zdradę objasniłł, za ktorą zdradę im wszytkim głowy poucinawszy, kazał stłup zmurowac wysoki na pozorze, publicznym mieyscu, y onych głowy na żelaznych palach powsadzac, ktore przez kilka lat stali z napisem, iak się znali do tego. Na co był y list po moskiewsku \л.33об.\ [przy]bity na słupie napisany, ktory opuszczam dla krotko[sci] czasu.

Roku 1699. M[ie]s[ią]ca januarij 11-ię po rzymsku od kro[la] jego m[o]sci Awgusta Pierwszego generał de Bewst y dwanascie kornetow woyska saxonskiego z nim przybyło do Mohylowa О za ordynansem krola j[ego] m[os]ci. Sam w zamku [stał] Т, wypędziwszy sztucznie Perutego, także niemca, ktory był zastawiony w zamku Mohylowskim od jch m[os]ciow panow Sapiehow, a woysko wszystkie stało po ekonomi j, w Czausach y Czerekowie zimuiąc. Aż wiosną przyciągnęli do Mohylowa, stanęli obozem na Łupołowie nad Dnieprem, za stłupem murowanym, nazywaiącym się Krasowskiego Mieleszka, porządkiem barzo dobrym, tak ostrożnym, że chocby na nich y kilka tysięcy przyszło, nic by nie poradzili, jakoż y było. Gdy się przewieźli na ten bok, gdzie Mohylow, za Dziebrą takim że porządkiem stali, iak y na Łupołowie, nie czyniąc w obozie naymnieyszey krzywdy, choc nam na potym stało dosyc krzywdy za ordynansem krolewskim. Iednego razu hultaie nieiakies zebrawszy się napadli byli na nich, ale nic nie poradzili y pouciekali, bo było trudno przeciwko ich porządku tak w konie, w fuzye, w pistolety y ynne rysztunki woienne. Ale ciężko było na miasto, czego, boże, nie dopuszczay na nas. Krol Awgusl, pan nasz miłosciwy, czy s iakowey złey rady У, czy z iąkowego udania, czyli z niestarania, kto się w te czasy miastem opiekiwał (bog to sądzie będzie) Ф, ciężki był na miasto, że musieli saxonom z miasto sto tysięcy tynffow porcij wyliczyc gotową summą, oprocz ynnych dla generałow y ynnych oficerow akkomodacij znacznych. Y lubo w tym interessie po dwakroc iezdzili \л.33об.\ do krola, ale nic sprawie nie mogli: tak krol j[ego] m[os]c był niełaskaw na miasto. A co się tknie sianożęci z gr[untu] strawione zostali y zboża, pobliżu pod obozem będące. A na ten czas był na mieszczan barzo ciężki ufalony podatek, [że] nigdy takowego przed tym nie bywało. Poborcowie naznaczeni Stefan Hutorowicz, Czortek y Uwar (ale już ich domy pozwod?ili się) Х barzo niemiłosierni byli. Gdy kto nie mogł wypłacie nałożonego sobie podatku, takowych sadzano na wieżę y pod wieżę do więzienia. A z nieuwagi tak znaczney niewiasty, zostaiące w więzieniu, dzieci rodzili. Y nie mało ludzi ubogich do ostatniego ubozstwa przyszło.



П Ha поле: Stłup Р Ha поле: Boiarow tracono С Ha поле: Saxonowio do Mohylowa Т Край листа поврежден; восстаповлепо no Краткой У Ha поле: Porcij sasom Ф Скобки е рукописи Х Скобки в рукописи



Roku 1699. M[ie]s[ią]ca awgusta 15 dnia pobrawszy tedy saxowie pieniądzy z miasta y sporządziwszy się \251\ na wozy, na karawany y jnne porządki, ruszyli się wszyscy razem, za ktoremi y sam generał de Bewst wyiechał, iednak nie bez kosztu mieyskiego, zastawiwszy na mieyscu pana Głembockiego w zamku za ekonoma, ktory był przybył przed wyiazdem ich do zamku za ordynansem dworu j[ego] k[rolewskiey] m[os]ci. Nie długo po tym przyiechali z teyże Saxonij niemcy iakoby, alic żydzi imieniem Beyman y Leyman, bracia, ktorzy krolowi j[ego] m[os]ci wyzyczyli kilka milionow gotowych pieniędzy, ktorym za przyiazdem a za przywilejem j[ego] k[rolewskiey] m[os]ci zamek y z ekonomią podany, gdzie żydzi odbierali pieniądze wszelkie, ale też y jnnych ekonomij niemało w Litwie, na Zmoydzi, ile gdzie kolwiek się znaydowały, zaarędował na lat kilka, aż poki swą summę wybrali y z profitem. Nie zapomni Mohylow y na długo tey szaranczy, albo też y w całey Polszcze y W[ielkim] X[ięstwie] Lit[ewski]m gorzey będą wspominac, gorzey nizli tych niemcow, co z pod Smolęska szli pod czas woyny Szeynowskiey. Choc bym miał więcey co pisac o nich, ale to zostawuie sprawnieyszym pisarzom. \л.34.\

Roku Ц 1699. W post wielki w Lubużu w folwarku Ba[zyle]go Ziękowicza y z żoną w nocy ktos naszedszy pozamordował staruszkow niewinnych wiary prawosławney, ktorzy maiętnosc swoią przedali za żywota czerncom brackim, ale potym o tę maiętnosc wiele mitręgi miasto miało, y znow się dostało Ziękowiczom, iak o tym będzie nizey. Tegoż roku miesiąca junia po swiętym duchu podobno od niemcow-saxonow, iako niektorzy byli nie czerstwe, w Czerekowie y po ynnych wsiach zarazili się byli ludzie powietrzem Ц, y niemało ludzi powymierało. Tegoż roku na Ukraynie wielka drożyna była.

Tegoż roku 1699. Przed bożym narodzeniem pożądany kleynot Białey Rusi j[ego] m[os]c Serafion Połochowski Ч, episkop mscisławski, orszanski y mohylowski, archymandryta słucki, namiesnik metropolij Kijowskiego y Konstantynopolskiego tronu, szczęsliwie przybył do Mohylowa, ktorego spotykano duchowięstwo z processyami, magistratt cały sami, a osobliwie kupiecka y mieska młodz, z chorągwią izby kupieckiey, konno y rządno z niemałą assistęcyą w kilkaset koni. Iako nigdy chorągwie żołnierskie nayubornieysze lepsze byc nie mogą, do tego wszytkie cechi ubornie z chorągwiami, z orężem, z armat kilkadziesiąt razow wypalono. Wracaiąc się tedy do rzeczy: day, Chryste Jezu, aby te słonce po długim życiu onego nigdy nie zachodziło, ale na wszystkich swieciło. Tegoż roku woyska koronne y litewskie Kamieniec Podolski odebrali od turka.

Z relacij. Tegoż roku 1699 za morzem niemiec, ktory handlował żytem Ш tedy, gdy upadła cena na zbożu, złorzecząc przeciwko panu bogu y mowiąc woley: «Niechay swinie poiedzą, a nież będę». Y tak w swinie się sam obrocił, lecz swego zboża nie iadł, \л.34об.\ a Щ cudze iadł, za ktorego po kosciołach błagano pana boga wszędzie, ale o koncu iego nie wiemy.

Roku 1700. Po bożym narodzeniu na pierwszym tygodniu w post wielkonocny woysko krolewskie pod Rygę przyszło, gdzie nie bez szkody woyska przeprawili się, a potym y Dyament dostali nie bez utraty woysk saxonskich y jnnych Щ.



Ц—Ц По выцветшим чернилам прежней записи буквы обведены яркими черными чернилами Ч На поле: Episkop Połochowski Ш Ha поле: Niemiec w swinie Щ—Щ Ho выцветшим чернилам прежней записи буквы обведены яркими черными чернилами



Tegoż roku car j[ego] m[os]c Piotr Alexiejewłcz potęgę moskiewską y kozacką siewierską moc wielką pod Rewel, ktorego moskwa nazywa Rugadiewem, przyszli. Tamże moskwa y kozacy przegrali znacznie, gdzie na Narwie rzece pobito y potoneło na 70 tysięcy, y kozakow częsc zginęła, bo druczem się naywięcey bili, gdzie szwedzi musieli się gorą kątętowac, wziowszy siedmset armaty, siedmdziesiąt mozdzerzow y szescdziesiąt beczek kopiejek. Zkąt wracaiąc nakazny hetman Obidowski we Pskowie z trucizny podaney w Pieczorach, niedaleko Pskowa, zmarł y w Kijowie pochowany, ktorą winę na pułkownika kijowskiego włożono; ba, y z pułkownictwa zruynowano. Do tey też potęgi pod Rygę krolowi prowadził zaporozcow pułtora tysiąca niejakis Munszter, ktory rozboyniczym sposobem mohylowcow po drogach szarpał znacznie, na kilka tysięcy szkody uczynił; nie długo po tym tamża pod Rygą sam zginoł.

Roku 1700. Przed tą nieszczęsną wnętrzną kłotnią lub przed tym poczęło się było, ale też było ucichło, dziw nigdy niesłychany y niewidziany, iakosmy na to patrzali, dgy psy na Dnieprze psa porwali y ziedli, że y kosci pogryzszy y krew na sniegu wylizali. Wspominając dawną przypowiesc: złe, kiedy pies psa je albo wilk wilka. Co po tym nastało: miedzy sobą komputowi z Sapieżynskiemi, gdzie z obuch stron brat brata, ociec na syna Э, syn na oyca najeżdzaiąc rabowali, zabijali, ktorych y wypowiedziec \л.35об.\ trudno. Tylko ż niektorych rzeczy swiadom będąc opiszemy krotko, iako będzie niżey.

Tegoż roku. Bracką cerkiew nakryto Ю, dano trzy banie, dwie białe, a trzecia wierzchnia była pozłocista, bo prze[d] tym tylko była z dwoma kopułami. Była ta kopuła barzo ozdobna, architektorem był niejakis czerniec.

Tegoż roku. Kozacy zadnieprscy Я pod szwedem pobrali miasta y zameczki: pierwszy Dranina Midza, drugi Olista, trzeci Strynin, czwarty Nowy Horodek; zkąt zdobyczy niewypowiedziane wyprowadzili y płonu oboje płci starych y małych niemało z sobą wieźli, iakos my sami na to patrzali.

Roku 1700. Miesiąca [decem]bra А l dnia po zapustach Philipowych Б na ofiarowanie nayswiętszey panny, swięta ruskiego, we czwartek kąputowi w Olkinikach niemało chorągwi stoiąc a chcąc miec betalią z Sapiehami. Gdy starli się z Sapiehami pod Leypunami, gdzie byli sami Sapiehowie, hetman, podskarbi y koniuszy, gdzie po znaczney utarczce, z obu stron stałey, gdy iuż wiele padło, Sapiehowie iednak przegrali, a koniuszego z armatą obstąpili. Gdzie niby biorąc na ugodę biskup wilęski Brzostowski y kanonik Białozor wzięli koniuszego na parol, iednak parolu niedotrzymawszy computowi koniuszego Sapiehę rozsiekali. A ztąd wielki zawzioł się w Polszcze y w Litwie ogien y dalsze kąfederacyą y spiski. Sapiehowie, mszcząc się smierci koniuszego, myslili iakoby sprowadzic do Polski szweda, computowi zas y spiskowi-cara moskiewskiego iako ż przez swoie konszachta sprawadzili do siebie na bankiet, ktorzy tylko obiad w Polszcze ziadszy na wieczerzę nic nie zostawili, jako o tym będzie niżey. \л.35об.\



Ы Ha поле: Ddziw miedzy psami Э Ha поле: Wnqtrzna woyna Ю Ha поле: Cerkiew bracka Я Ha поле: Kozacy А B рукописи X bra Б Ha поле: Leypunska potrzeba \252\



Roku 1700. Na Moskwie odmienione kalędarz, co pisali od stworzenia swiata, tedy zaczęli pisac od narodzenia Chrystusa pana, y sądowych ludzi, to iest iak u nas burmistrzow, obierac.

Po rozsiekaniu koniuszego y po uczynioney tey niezbożney expedycij panowie komputowi w Olkinikach rożne ufały stanowili y urzędy woyskowe rożnym panom pozdawali, potym chodząc po maiętnosciach Sapieżynskich należytosc iak z swoich maiętnosci brali y po rożnych woiewodztwach y powiatach swoie uchwały wybierali, Sapieżynskie dobra pustoszyli, ale y nie należycie miastom y miasteczkom, wsiam tak computowi, iako y Sapieżynscy znaczne krzywdy czynili.




Rok 1701


Zaczynaiąc wiek osmnascie setny po Chrystusie panie, a spodziewaiąc się pożądanego pokoju, gorsze ieszcze niesnaski, szarpaniny, grabieże, rozboystwa po drogach nastali, ze trudno było komu y w drogę wyiechał, gdy te hułtaistwo ustawnie podiazdy na podjazdy napadały.

Tegoż roku. Cerkiew Szkłowska murowana dokączona В przez pana Bazylego Owsiejewicza, kupca szkłowskiego, kosztem iego, lecz podobno nie bez pomocy drugich.

Tegoż roku w zimie krolewskiey piechoty Г y jazdy, kornetow y z jazdą 15 bez ordynansu krolewskiego do Mohylowa y na włosci, to iest na ekonomij przyszedszy, kilka miesięcy stali, także y na jurysdyce zamkowey, a potym y na Łupołowie okrzciwszy wsią stali, gdzie niemało swawoli poczynili, aż ugodę wziowszy odeszli.

Tegoż roku. M[ie]s[ią]ca aprila 31-іе Д za pułmile od Nowego Bychowa computowych z kilkadziesiąt pozabijano, wypadszy z Bychowa Starego, ale Bychowowi Staremu nic \л.36.\ computowi czynie nie mogli, bo był dobrze opatrzon ludźmi y armatą. A herstami byli Bildziuk y Jurewicz y fortecy pilnowali, nabiegiąc często na computowych.

Tegoż roku. Na pierwszym tygodniu o godzinie dziewiątey aż do jedynastey były widziane trzy słonca Е, iedne było wyszsze, a dwoie niżey w tryanguł. Zwyczayne było wyszsze, a niższe były ciemnieysze, maiąe promienie iedne na wschod, a drugie na zachod, iakby trąby. Potym te dwa poznikneły, na cos my sami patrzali.

Znowu dnia 3 w subotę m[ie]s[ią]ca maja po wielkonocney niedzieli w Hoyszynie Ж, Sapieżynskiey maiętnosci, na komputowych z Bychowa p[an] Jurewicz napadszy 5 chorągwi zniesli na 200 trupa położywszy y rotmistrza p[ana] Januszewicza z kilkadziesiąt z dobyczą do Bychowa uszli. Po tym m[ie]s[ią]ca junia 2-ię p[an] Tokarzewski z kozakami y ynnemi z Łoiowa na Chołmecz najachawszy zrabowali y odeszli na Kluszyce, o mil dwie od Łojowa З, zdobycz przedaiąc byli weseli. Tym czasem p[an] Płotnicki, urzęduiąc od p[ana] Wołowicza w Chołmeczu, zebrał 200 strzelcow z strzelbą, a drugich z kosami, tamże napadszy wszystkich iak ołow do Dniepru pogrązili, innych pobiwszy y trupa 80 człeka zebrawszy w kopce pozakopali.

Tegoż roku. Miesiąca jula 26-ię chorągwi kąputowych dwadziescie szesc podciągnęli pod Dębrownę И o mil kilka. Co słysząc, z Dębrowny wyszedł p[an] Korsza z kilku chorągwi wołoskich y tatarskich, y przy nich z strzelba strzelcow z kilka tysięcy chłopow z rożnym rysztunkiem.



В Ha поле: Cerkiew Szkłowska Г Ha поле: Niemcy Д Так в рукописи Е Ha поле: Słonce Ж Ha поле: W Hoyszynie zbici З На поле: Pod Łojowem И Ha поле: Pod Dębrowno bitwa



Wyiechali pierwiey na rozmowę, gdzie potrzebowali computowi podatkow podług uchwały Ołkinickiey. Alic za uporem chłopow, lub pan Korsza perswadował, nie chcieli dac nic, wola się pobie. Gdzie za niesprawą chłopi dawszy ognia wraz do sprawy nie przyszli, nagłowę pobici są 1674, oprocz ranionych, od ktorych niedoboiow miedzy trupow mało co zostało. Samis my to słyszeli. A drudzy do wsi \л.36об.\ w domy, do gumien się pochronili, zkąt siła kąputowym szkodzili, aż musieli wsi y gumna zapalic. A tak chłopow, żon y dzieci na kilkaset pogorzało. A samego pana Korzę wziowszy odprowadzili do Wilna do jch m[os]ciow panow starszych kąputowych. Tamże y mieszczan dąbrowięskich z kilkadziesiąt zginęło. A gdy mieszczanie dobrowięscy przed tym iuż, spodziewaiąc się ruyny, skarby swe pochowali w kopule w cerkwi większey, gdzie niepodobno było się y domyslic, aby tam mogł byc depozyt, ale z nieczyiegos udania computowi, napadszy na klasztor Kuteięski, znaczne skarby w kopule znalazszy pobrali, niemało y klasztorowi zaszkodzili y wielu mieszczan do ubozstwa przywiedli.

Tegoż roku y czasu całego xięzstwa Siewierskiego wszytka niemal potęga szła przez Mohylow: pułkownicy starodubowski Michał Mikłaszewski, łubenski Zełenski, Jwan Jskra płutawskł, Daniło Apostoł mirhorodzki, ktoremu hetmanstwo było nakazne dano, perejasłowski Jan Mirewicz, Paszkowski, ktory prowadził kompanczykow, przy ktorych było y ordy dwa tysiące, białogrodzkiey y nahayskiey, niektorych pokrzczonych, siła było. Tedy pod Rewel na Smolensk z Mohylowa poszli, w Mohylowie przeprawowali się, zrobiwszy most na palach przeciwko samey Dziebry na Dnieprze. Sam hetman Mazepa z pod Mohylowa o kilka mil nazad się wrocił, y Mikłaszewski za nim. A jnsze pułki z Ukrayny na moskiewskie kraje poszły. Gdzie kilkadziesiąt tysięcy car jego m[o]sc dał pod Rygę krolowi Awgustowi, gdzie zwycięzstwo takie otrzymali, że mało co y uszło. Ktore żebruiąc niedobitki powiadali sami, że znaczną od szwedow poniesli y ucierpieli chłostę.

Tego roku była znaczna drożyna dla nieurodzajow, a pan \л.37.\ naywyszy po tey drożynie dał urodzay na wszelkie zboża. [Mia]rka К żyta groszy piędziesiąt, maiąca w sobie garcow 20 [była] przedawana, ale o siano barzo trudno było. Gdyż kozacy, do krajow moskiewskich ydąc, a kąputowie z Sapieżyn[scy] ustawicznie kłocąc się łąki trawili. . . Gotuiąc się znow na szweda car j[ego] m[os]c Piotr Alexiejewicz . . . raconey w potrzebie 700 sztuk armaty y 70 możdrzerzow, tamże y kopiejek n[iema]ło mszcząc się krzywdy swey, po wszystkim carstwie Moskiewskim, po miastach, klasztorach, miasteczkach czwartą częsc dzwonow brał, z ktorych armatę y inne wojenne amunicije sporządzał, z ktoremi wyprawiłł potęgę ze wszystkiego carstwa y cudzych ziem, hołduiących sobie. Ale y na ten czas Rygi nie dobył.



К Край листа оборван, и текст поврежден



Po ty pisał zeszły Trofim Surta.

To się zas wszystko, co się będzie niżey pisało, łaskawy czytelniku, to częscią z innych litopiscow, częscią z powiesci y dowodow ludzi godnych, częscią cos my sami na swoie oczy widzieli, to w kupę zebrawszy krotkosmy to opisali. \253\

Roku 1701. W nowembrze przyciągnęło do Mohylowa komputowych chorągwi dwanascie Л, stali gospodami po wszytkim miescie, a Sapieżynskie czatami bywało podiezdzaią na Łupołow. Y [s]trzelaią się przez Dniepr, ale ieden drugiemu nic nie mogł radzie. A potym złożyli potrzebę pod Buyniczami, ktora to potrzeba, alias batalija była na Mohylowskim poli ię 30 [novem]bra М na s[więty] Andrzey. Y w tey potrzebie niemało z obu stron pogineło szlachty y wielu raniono, iednak że wiktoria została przy kąputowych. Z strony Sapieżynskiey byli herstami Bildziuk y Jurewicz. \л.37об.\ Czasu tey potrzeby za broma Bychowską będącey y m[ie]szczanom Н mohylowskim trocha nie [za]szkodziło, K[dy] chorągwie wychodzili za bromę (a każdy towarzysz miał ręcznikiem przepasane piersi) О, iaki taki z mieszczan [o]ch[oc]zy П y szedł przypatrzyc się. Y gdy wiele ludzi zkupi[ło się] na wał, tedy od strony Sapieżynskiey zaprowadzo[no] armatę z prawego boku. Y tak [miark]owano, aby wstąż na ludzi na wale stoiących uderzyc [z armaty], ktora była nabita kulą z łancuchem. Y tak, gdy uderzono, za bożą pomocą poniżył na pułłokcia. Y tak kula z łancuchem poszła w wał, a iesliby powyszył, byłaby znaczna porażka w ludziach ПП.

Tu, odstąpiwszy od dziejow, co się działo w miescie j[ego] k[rolewskiey] m[os]ci Mohylowie, wyrażam pewną kąnnotatę o dziejach woiennych, expedycuących się w Koronie y w Liwtie, z pewnego drukowaney xiązki hystoryka, iako tu kłade Р. \л.38.\

Konnotata z hystoryka, co się działo w Polszcze z początku panowania krola Awgusta II-[g]o.

Po smierci krola Jana Trzeciego był prymasem x[ię]dz Michał Radziejowski, arcybiskup gnieźnienski С. Iako piszę hystoryk, iż był ambicij y chciwosci nienasyconey, w[chy]trosci Т y w zamysłach nie doscigniony. On miał takowe przedsięwzięcie, aby xiążięca Dekątego posadzie na tronie krolewskim, bo miał wielką od x[ię]cia Decontego deklarowaną summę. Ale ten umysł prymasa nie wzioł skutku, bo obrany był za krola polskiego Awgust Wtory, xiąże saxonski, a temu się mszcząc x[ią]że prymas swemi fakcyami y układnoscią to dokazał, jz krola o utratę pokoju y korony przyprawił, całe zas panstwo do nieszczęsliwego przyprawił kresu.

Ten prymas przez swe chytre zdrady poduscił krola Awgusta, aby odyskał od szweda zawoiowane Jnflantyy, a na dalszą swey chciwosci zemstę wszedł w sekretną kąferęcyą z ablegatem jnflanskim, daklaruiąc o wybicie się z pod jarzma szwedskiego, za ktorą iego deklaracyą ablegat jnflanski przez Karła Padkula przysłał przymasowi oblig na sto tysięcy talarow bitych, a ztąd wsczęła się nieszczęsliwa woyna z krolem szwedzkim Karolem.

Na ten czas w Litwie także znaczna zamieszanina miedzy Sapiehami a Oginskiemi y ynne szlachtą trwała. Y dom Sapieżynski iuż był upadł. Tedy ten prymas dał Sapiehom radę Ф, aby się udali w protekcyą korony szwedzkiey, iakoz y uczynili, y krola szwedzkiego do Polski zwabili, ktory przybył z znacznym woyskiem w roku 1702 do Warszawa. Krol Awgust za przysciem krola szwedzkiego do Warszawa z woyskiem saskim cofnoł się ku Krakowu.



Л Ha поле: Betali М B рукописи 9 bra Н Kpaй листа оторван, u текст поврежден О Скобки в рукописи П Текст поврежден; недостает нескольких букв ПП Ниже часть листа оставлена чистой Р Далее до конца лист оставлен чистым; внизу справа: konnotata С На поле: Prymas Т Текст поврежден; недостает несколъких букв У На поле: Fakcye Ф На поле: Sapiehowie



Ten prymas przez swe chytre do dalszey woyny progressa doniosł krolowi Awgustowi, że krol szwedzki pragnie pokoju. A tak krol prymasa ordynował o sprawienie traktawac \л.38об.\ do pokuiu. Prymas zas przybywszy do Warszawa udał rzecz swą krolowi szwedzkiemu, że polacy, nie obrawszy ynnego krola, nie myszlą miec pokoju, co się bez woyny obeysc się takowa machynacya nie może. Y tak poczęły się zaczynac betalije.

Roku 1702-ię. 19 julij krol Awgust miał przy sobie woyska dwadziescie cztyry tysiące, y niedaleko Krakowa dali z sobą betalyą pod Pinczowem Х, ale krol szwedzki pole otrzymał y wraz na potym Krakow wzioł. Y pod czas tey betalij krol szwedzki, gdy by przez potknienie konia nie był zatrzymany od popierania swego otrzymanego zwycięzstwa, iuż na ten czas barzo zle byłoby z krolem Awgustem.

Na ten czas barzo myslił prymas, iakoby detronizowac krola Awgusta Ц. Warszaw[a] zas sama wszytka była opasana wartą y woyskiem szwedzkim. Gdy iuż prymas przez swe fakcye wiele zkąwinkował panow y posłow, na ten czas zkąfedorowanych, że krolowi wykazac krolewstwo, a ynnego krola obrac. Na ten czas od konfederacij warszawskiey był posłem Ч Stanisław Leszczynski do krola szwedzkiego dla objasnienia zamysłow prymasowskich y kąfederacij warszawskiey, że Polska Awgusta chce detronizowac. Tam będąc za posła Stanisław Leszczynski udawał swą rzecz ozdobnie y swą układnoscią, miną y gestami do tego krola szwedzkiego pobudził, że mu się podobał godzien korony polskiey, iako też y dokazał, że był krolem obrany.

Y ten tu punkt kładę dla wiadomosci. Jz gdy Stanisław Leszczynski był w młodych leciech, miał przy sobie jnspektora mądrego y uczonego, duchowną osobę (nazwiskiem) Ш za guwernera, ktora tak mu prorokowała Щ: «Dwa razy tron krolewski osiągnie y życie z smutkiem zmieszane miec będzie». A ociec iego na to rzekł: «Niech bog tego broni». Znow rzekł: «Gdy on na koniec przez woyne, krolewskiey korony dostąpi, z wielkim serca ukątętowaniem z tego swiata zeydzie». \л.39.\ Ociec odpowiedział: «Niech się stanie wola panska».

W ten czas Gdanskowi y Elblągowi było przycięzko, bo pieniędzmi musieli się opłacywyc, a Elbląc Ы szwedow y na kwatery przyioł, ktorzy dwiescie sztuk armaty z miasta wzięli. A to w roku 1703.

Roku 1704. Dnia 19 jula Stanisław Leszczynski przy potęcij krola szwedzkiego y pod flintami szwedzkiemi, a za fakcyami chytremi y promocyą prymasowską obrany Э iest w Warszawie za krola polskiego. A tak stało iuż dwuch krolow.

Roku 1704. Dnia 6 septembra krol szwedzki z woyskiem swym poszedł pod Lwow Ю, gdzie on słyszał, jz skarb krola Awgusta miał się naydowac tudzież, że nayprzednieysi panowie naykosztownieysze swoie ruchomosci tam zwieźli, dobył szturmem tego miasta dnia y roku wysznamienionego y znalazł tam daleko więcey, niż mniemał.



Х Ha поле: Betalia Ц Ha поле: Fakoye Ч Ha поле: Poseł Ш Слово обведено чернилами Щ Ha поле: Prognostyk Ы Так в рукописи Э На поле: Elekcya Ю На поле: Lwow



Barzo wiele ludzi w pien wycioł, cały garnizon w niewolą zabrał, sto szesnascie szt[uk] metalowych \254\ armat kazał prochem rozerwac, bo dla niedostatku koni nie możno było one z sobą prowadzic, a 24 sztuki na jnstancyą krola Stanisława w całosci zostały. Y oprocz rabunku narzucił na miasto podatek od czterech kroc sto tysięcy talarow, przez co Lwow przyszedł do ubozstwa.

Tych czasow polacy od woyska koronnego regularnego y od ynnych znacznieyszych panow dziesięc tysięcy przyięli służbę u krola Stanisława, ktorym krol Stanisław po przyięciu służby u niego kazał wyliczyc Я dwa kroc sto tysięcy talarow bitych, do czego same iedne miasto Warszawa szesnascie tysięcy talarow bitych dodac musiało.

Roku 1705. Krol obrany Stanisław był koronowany y z żoną dnia 4 [okto]bra А w Warszawie przy frekwęcij wielu senatorstwa przed posłami szwedzkiemi, y sam krol szwedzki był nieznajomie przy tey koronacij, ale prymasa Radziejowskego nie było, a to dla suspicij papiezkiey y krolewskiey, jakoby on temu nie był wczęsnik, przez ktorego chytrosc to y stanęło powtornego krola koronacya. \л.39об.\ Krol Stanisław z żoną iak był koronowany przymował przenayswiętszy sakrament pod dwiema osobami Б.

Roku 1705. Dnia 13 oktobra prymas Radziejowski we Gdansku, przez ktorego w Polszcze wszytkie zamieszanie stanęły, ten swiat pożegnałł. Temu prymasowi za iego życia taki był przypisany paszkwil, ktory tu dla pamiątki kładę.

Wymysł pod pretextem piesni pielgrzyma spiewaiącego y na nie zaraz respons В.



Я Ha поле: Warszaw А B рукописи 8 bra Б Ha поле: Sakramett В Ha поле: Paszkwil



Słuchay, co żywo, iak prymas łaskawy

Od wszytkich tych lat dodał Polszcze sławy.

Zaspiewaycie mu to niewdzięczne pienie wszytkie stworzenie


Czyli go szatan na to opanował,

Ze tak niektorą szlachtą zdemętował,

Ze iuż prowadzi w ostatnia, ruynę, miła dziedzinę.


Powstan Zamoyski, waleczny hetmanie,

Niech cie podnosi ludzkie zamieszanie,

Gdy cię w tym wieku iuż takowa siła nieustraszyła.

Wzbudz onych polakow do takiey dzielnosci,

Aby nie dali primaci hardosci

Oycowskiey prawie miny nasladowac — wolnosci psowac.

Gdzie się chowacie, zastępcowie polscy,

Dzielni Koreccy, mężni Koniecpolscy,

Teraz na pomoc do nas przybywaycie, sił dodawaycie. \л.40.\

O Stanisławie, s[więty] biskupie krakowski,

Wypędź biskupow-gamratykow z Polski,

Spraw, żeby żywot mieli tu takowy przy radzie zdrowy.

Wskres niewątpliwe rady Bolesława,

Gdy nam swobody chce łamac y prawa,

Odbierz mu hardosc, wyniosłosc szatanską y towianską.

Kto gorszy? Nie wiem, prymas czy prymaska.

Niech to potrafi twoia swięta łaska,

Zeby oddalił tę Uryaszowa zdradę gotowa,

Bysmy iak Dawid nie byli karani,

Bo iuż prawdziwie bywa prymas na niey,

A potym co chce, to z niego wywodzi y za nos wodzi.

Co czyni daley z tą fakcyą nową,

Chce byc koniecznie iak Wanda krolową,

Lecz Wanda broniąc cnoty wojowała — kray zplądrowała.

Zdymcie się na to obrony niebieskie,

Pod rządy męzkie obrady niewiescie

Podaycie, zęby wiecznemi się zdały, a nic nie trwały.

A ci koniecznie tak w rozum ubrani,

W uporze swoim prawie uwikłani,

Iuz na ostatek rządow białogłowy słuchac gotowi.

Co chce Łęczycką, sprawi u prymasa.

A on zas mowi: «lest to wola nasza».

Bysmy stawali wszyscy pod Tęczycę

Całowac ona w bogatą spodnicę, w piżmowane lice. \л.40об.\




Respons Г

Г Ha поле: Respons


Zaczołes pisac paszkwile, piełgrzymie,

Ktoreby ledwo rozgrzeszone w Rzymie.

Mogłes by sobie ynną wziąс zabawę, nic szarpac sławę.

Niema do tego nic sztuka szatana,

Bo wolno wolnym w Oyczyznie miec pana

Każdemu iako zechce szlachcicowi, toż prymasowi.

Więc, że twoy koncept pełen rady płochy.

Grobowe wzruszasz Zamoyskiego lochy,

Bo trudno kogo wskrzesic z [s]miertelnosci do tey wiecznosci.

Wziołes zabawką w zatrudnionym czasie —

Bluznierco pisac o godnym prymasie.

Ostatni w domu na wsze potomnosci jest styr wolnosci.

Koreckich niemasz, Koniecpolskich mało.

Nic się takiego w Koronie nie stało,

Zeby umarłych wsławione mogiły obroną były.

Już ta minęła cudowna godzina,

Kiedy Stanisław wskrzesił Piotrowina.

Już y biskupa, nazwiskiem Gamrata, pan bog wzioł z swiata.

Znikneła swiatu smiałosc Bolesława,

Większa Czwartego dzielnosc Władisława,

Więc, że twoy kącept-zły wymysł szatanski y towianski.

Insza Dawyda sprawa z Uryaszem,

Insza zabawa z podsciwym prymasem.

Siebie raczy patrz, a na pomaranca nie kładź kaganca. \л.41.\

Nie wiem, gdzie się to tak barzo głęboko.

W antykamerach twe błąkało oko.

Znac zes wyprzył się przez okulary na te ofiary.

Wanda ta bogom czystos[c] poslubiła,

Ta swą poczciwosc slubem zaręczyła,

Sama się topiąc dała się czartowi, a ta mężowi. \255\

Na coż niebieskie bramy erygowac,

Męskie zradami niewiast komputowac,

Wszak jeszcze w raju zawiodła u drzewa Adama Ewa.

To zas ynaczey y wspominac trwoga,

Bo godny prymas iest piastunem boga,

A ty go rownacz z miłosnymi słowy do białey głowy.

Znac żes języka nie trzymał w munsztuku,

Gdy się paszkwilow podjoł dac do druku.

W piekle ten będzie, co ie komponował y co drukował.

Krolowi zas Awgustowi II przed zaczęciem woyny z szwedem takowy był przypisany paszkwiłł Д.



Д Ha поле: Paszkwil



Zegier, biiący przez kwadranse vanitatem y przez godziny varietatem wybijaiący za krola j[ego] m[os]cł Awgusta Wtorego, roku 1701 woyny szwedzkiey ządaiąc.

Krol j[ego] m[os]c: Mars głosi boiewoy nami, Wenus mu nie da bitwy z muzami.

Godzina 1: Zabaw się lepiey komiediami.

Krol j[ego] m[os]c: Z moskiewskim carem zawarszy ligę Y z saxonami poydę pod Rygę.

Godzina 2: Publicec szwedzi pokażą figę.

Krol j[ego] m[os]c: Będę hetmanow z woyskiem wokował, A że bym polskiey siły sprobował.

Godz[ina] 3: Życzę bys lepiey pieniądze schował. \л.41об.\

Krol j[ego] m[os]c: Uczynię mądrą radę z senatem, Żebym zbił szwedow ieszcze przed latem.

Godz[ina] 4: Chyba będziesz et cet[era] przed całym swiatem.

Krol j[ego] m[os]c: Jeżeli senat mnie nie pozwoli, Musi pozwolic choc poniewoli.

Godz[ina] 5: Nie dopuszczay tey w Polszcze swywoli.

Krol j[ego] m[os]c: Przeto mi senat wszytko w kątr radzi, Prymas się w swoim rozumie sadzi.

Godz[ina] 6: Słuchac młodszemu starszych nie wadzi.

Krol j[ego] m[os]c: Nawet hetmani mnie nie słuchaią Y woyska mi dac nie pozwalaią.

Godz[ina] 7: Bo takie prawa w Koronie maią.

Krol j[ego] m[os]c: Wezmę polakom z cekawzu działa, Armaty Polska nie będzie miała.

Godz[ina] 8: Słyszę, że szabla im nie stępiała.

Krol j[ego] m[os]c: To wywrę na nich gniew surowosci, Odmienię prawa, zniosę wolnosci.

Godz[ina] 9: Ey, nie zaciągay na swoy kark gosci.

Krol j[ego] m[os]c: Dunczyk posiłkow przysłac mi może, Branderburczyk też, cesarz pomoże.

Godz[ina] 10: Gotuy że sobie trunę, niebożę. Kr[o]l j[ego] m[os]c: Co chce, to czynię nad saxonami, Za życie władzy nad polakami.

Godz[ina] 11: Bijano krolow y podmątwami.

Krol j[ego] m[os]c: Będzie krolewstwu waledykował Y tę koronę przecz abelikował.

Godz[ina] 12: Na cożes tak ią drogo kupował? Exatarz biiacy: Nie jest tak droga taxa korony, Jako ia liczne dał miliony Y odiachałem swey w Dreźnie żony.

Respons: Zerwana para, rowna iey miara. Jakowa wiara, taka ofiara. Czeka cię kara y grozi wara.







ПРОДОВЖЕННЯ:
Частина 2.
Частина 3.








Попередня     Головна     Наступна


Етимологія та історія української мови ua_etymology:

Датчанин:   В основі української назви датчани лежить долучення староукраїнської книжності до європейського контексту, до грецькомовної і латинськомовної науки. Саме із західних джерел прийшла -т- основи. І коли наші сучасники вживають назв датський, датчани, то, навіть не здогадуючись, ступають по слідах, прокладених півтисячоліття тому предками, які перебували у великій європейській культурній спільноті. . . . )



Якщо помітили помилку набору на цiй сторiнцi, видiлiть ціле слово мишкою та натисніть Ctrl+Enter.